Spotkanie MU- Milan mnie nie zachwycilo, nie mowie, ze nie stało na wysokim posiomie, wiec do tego spotkania trudno znaleźć mi określenie. Wiało nudo, Drogba zbierał butelki do skupu itp.
Ogolnie po spotkaniu zachwycony tym wynikiem powinien być Benitez, a bardzo rozczarowany Mou. Chelsea miala przewage, wg. mnie sporą i powinna te spotkanie wygrać wyżej. Drogba spartolił podanie do Cole'a, Lampard najpierw wszedł w uderzenie Shevie, pozniej w drugiej połowie strzelil w świetnej sytuacji w Reine. Można doszukać sie jeszcze klilku, jednak te były naprawde bramkowe, a Liverpool jeden strzał Gerrarda.
Nie spodziewam sie odrobienia strat i awansu The Reds. Ten dwumecz mimo narazie jednej bramki jest wg. mnie juz rozstrzygniety. Chętnie zobaczę Liverpool, ktory będzie musiał sie otworzyć, czyli jednocześnie pozostawi Reine osamotnionego, bo Xabi czy Mascherano beda brać wiekszy udział w ofensywie, a z przejściem Aggera i Carry raczej problemu nikt nie bedzie mial, co było dzisiaj widoczne az do bólu.
Milan - Chelsea, chyba nawet tak typowałem po odpadnieciu Barcy.
Co do Drogby niesamowity gość i az trudno uwiezyc, ze tak długo grał we Francji. Wydawało mi sie na poczatku, ze to ogromnie przepłacony transfer, jednak chyba sie zwrócił najbardziej obok Cecha.



