1/2 LM: Chelsea - Liverpool 25.04.2007

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kapi88 » 26 kwie 2007, 8:45

Wszyscy o utrate bramki obwiniają tylko Aggera, co jest dla mnie nieco niezrozumiałe. Prawda, że mógł wcześniej wejść wślizgiem, ale nie dał Drogbie dojść do sytuacji sam na sam z Reiną. Didier podał, a Joe już nie upilnował inny zawodnik - Arbeloa, który był za plecami Cole'a, zamiast przed nim. Trochę jeszcze można Carre też obwinić, że nie przeciął podania.
Najbardziej mi brakowało w Liverpoolu napastnika. Crouch, Bellamy i Kuyt nie stworzyli żadnego zagrożenia, nie mówiąc już o sytuacji.
Jarzinho pisze:a z przejściem Aggera i Carry raczej problemu nikt nie bedzie mial
No oprócz przejścia Aggera przez Drogbe nie widziałem żadnych tak dobitnych przykładów... Już bardziej było widoczne jak Zenden (co on robił na boisku w ogole :roll: ) przechodził Ferreire.
Zaliczka przed rewanżem za wielka nie jest, ale o wyjazd do Aten będzie przecieżko. Pozostaje mi jedynie wierzyć, że powtórzy się sytuacja z ligi w tym dwumeczu: 1-0 Chelsea na Stamford, 2-0 Liverpool na Anfield.

Wróć do „Puchary Europejskie”