A słowo stało się ciałemDuch pisze:Wygrana w pojedynku numer 2 to już konieczność. W
innym wypadku awans może się nieco oddalić.
W drugim z nocnych spotkań Detroit wyrównali stan rywalizacji z San Jose na 1:1. Meczu nie oglądałem, ale już sam wynik mówi, że emocji nie brakowało. Sharks prowadzili już 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. Siedem spotkań w tej parze się zapowiada jak w pysk strzelił
Już dzisiaj (i jutro) starcia numer 3 w parach Buffalo - Rangers i Vancouver - Anaheim. Dla Nowego Jorku to mecz ostatniej szansy jeśli chcą jeszcze powalczyć z Sabres. Statystyki zdecydowanie przemawiają za Buffalo, które w tym sezonie wygrało z Nowym Jorkiem wszystkie mecze (4 w zasadniczym + 2 w play off), ale mimo wszystko zdecydowałem się postawić na gospodarzy



