NHL

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post autor: Duch » 29 kwie 2007, 19:14

Duch pisze:Wygrana w pojedynku numer 2 to już konieczność. W
innym wypadku awans może się nieco oddalić.
A słowo stało się ciałem :D Było ciężko, było dramatycznie, ale najważniejsze, że zwycięsko. Diabły wygrały z Senators 3:2 po dwóch dogrywkach i wyrównali stan rywalizacji na 1:1. Gola na wagę wygranej w drugiej minucie, drugiej dogrywki zdobył Jamie Langenbrunner. Wcześnie także nie brakowało emocji. Devils prowadzili po pierwszej tercji już 2:0 (Gionta i Brylin), by w kolejnych odsłonach dać się zechnąć do totalnej defenywny, o czym najlepiej świadczy bilans strzałów z dwóch ostanich tercji (26-8 na korzyść Ottawy :roll: ). Gdyby nie ostateczna wygrana to trzeba by było zganić frajerstwo Devils, którzy drugiego gola stracili na 27 sekund przed końcem. Zakończyło się jednak szczęśliwie, a jak wiadomo wygranych się nie sądzi 8)

W drugim z nocnych spotkań Detroit wyrównali stan rywalizacji z San Jose na 1:1. Meczu nie oglądałem, ale już sam wynik mówi, że emocji nie brakowało. Sharks prowadzili już 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. Siedem spotkań w tej parze się zapowiada jak w pysk strzelił :D

Już dzisiaj (i jutro) starcia numer 3 w parach Buffalo - Rangers i Vancouver - Anaheim. Dla Nowego Jorku to mecz ostatniej szansy jeśli chcą jeszcze powalczyć z Sabres. Statystyki zdecydowanie przemawiają za Buffalo, które w tym sezonie wygrało z Nowym Jorkiem wszystkie mecze (4 w zasadniczym + 2 w play off), ale mimo wszystko zdecydowałem się postawić na gospodarzy :P

Wróć do „Inne sporty”