Udało się zasłużenie, wygrana z Szkotami, Bayernem i MU to nie był przypadek tylko nasza wyższość. Nie wiem jak reszta kibiców Milanu ale 2 porażki z Liverpoolem chyba nie zniose.
Zawsze bardzo mocno przeżywam mecze Milanu gdy je oglądam na żywo szczególnie gdy stawka jest tak wysoka. Dziś od pierwszych minut widziałem zdeterminowany Milan który szybko strzela bramkę co pozwoliło mi się trochę wyluzować. Mecz był widowiskowy, jedyne czego brakowało to Ronaldo ale tego prawdziwego - z Brazylii.



