Jeśli chodzi o New Jersey to nie można powiedzieć, że grają źle bo tak nie jest, ale brakuje zimnej krwi pod bramką Ottawy. W ostatnim meczu wygranym przez Senators 3:2 Brodeur puścił farfocla i niestety był to jakiś tam punkt zwrotny. Mecz numer pięć powinien jednak paść łupem Devils bo nie wierzę, że Diabły już odpuściły. Wszystkie mecze jak do tej pory toczyły się na styk więc nie można wykluczyć, że pokonają Ottawe na jej terenie. Tak więc póki krążek w grze ...
Mimo wszystko stawiam na San Jose. Ostatni mecz przegrali na własne życzenie. Od stanu 2:0 San Jose praktycznie stanęło (czyżby zbytnia pewność siebieMichał M pisze:Detroit-San Jose
No i w końcu nieszczęsne Buffalo przez które spora kasa poszła się kochać. Liczyłem się z tym, że Rangers mogą ugrać jeden mecz na własnej tafli, ale dwóch wygranych się już nie spodziewałem. Największe brawa za te zwycięstwa należą się Lundqvistowi, który wyczyniała prawdziwe cuda w bramce. Jeśli faktycznie w tych play off ma dojść do niespodzianki to może się to zdarzyć właśnie w tej parze. Pytanie brzmi jednak czy Nowy Jork stać na to żeby wygrać mecz w jaskini lwa



