Bramkarze w LFP

Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post autor: Bask » 08 maja 2007, 1:37

Tak jak powiedziałem, każdy ma subiektywny punkt patrzenia na wszystko i jest to całkowicie normalne.
Niech będzie że dałem się przekonać w pewnym stopniu. Ujmuje Canizaresowi też to, że był to gol pod sam koniec meczu bo przesądziło to o awansie Chelsea. Chyba niefortunnie podałem jako przykład jego mecze z Chelsea zapominając o bramce Drogby, a pamiętając tylko o dobrych interwencjach.
W meczach ligowych, których okazję miałem obejrzeć w tym sezonie bronił bardzo pewnie.
Mentor pisze:To, że bramkarz wybronił kilka świetnych strzałów to dobrze. Taki jego obowiązek. Jeżeli jednak w tym samym meczu puści szmatę to przykro mi, ale cały trud na nic. To tak jakby strażak gasił pożar domu i ugasił już prawie wszystko a pozostało pomieszczenie w którym spłonęli ludzie.
Ująłeś mnie z tym strażakiem :) Może i macie racje, ale jak bramkarz broni powiedzmy pięć kapitalnych sytuacji, a potem puszcza "szmatę" to nie powinno być tak, że wszystkiemu winien jest portero. W nocie ogólnej bramkarz za cały mecz należy ująć te dobre interwencję choć wiem dobrze że każdemu utkwi w pamięci bardziej ten jeden jedyny błąd niż 10 innych świetnych parad. To jest właśnie minus na pozycji bramkarza. Dlatego dużo dzieci ma mniemanie że Valdes jest bardzo słabym portero bo raz do roku widzi mecz Barcelony i trafia akurat na mecz z Liverpoolem.
Zauważcie też, że dodałem golkipera "nietoperzy" do wyróżniających się bramkarzy, a nie zaliczyłem go już do najlepszych :wink: To że Santiago już się nie rozwija i z roku na rok jest coraz gorszy jest całkiem normalne.
Wracając do Kameniego to praktycznie prawie za każdym razem jak gra w tym sezonie to przydarza mu się jakiś błąd :roll:

Wróć do „Hiszpania”