Hokej

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 10 maja 2007, 22:24

Miałeś rację żeby grać na awans Finów :maruda: No właśnie Finowie po najlepszym meczu jaki widziałem a za dużo ich nie widziałem awansowali do półfinału ale dopiero po karnym strzelonym w... 10 serii :roll: I był to pierwszy karny bo wcześniej dobrze spisywali się bramkarze obu drużyn. Szczególnie pierwsza tercja przebiegała pod dyktando Finów którzy jednak wygrali ją skromnie bo 1:0. A tak to Skandynawowie przeważali i nieraz zamykali Amerykanów na ich własnej połowie. Niestety nieskuteczność spowodowała że Finom nie udało się uciec z wynikiem. Za to Amerykanie grali jakoś niemrawo rzadziej atakując i zagrażając bramce Finów głównie z kontr. Tak samo było na początku II tercji w której Finowie groźnie atakowali a Amerykanie wyszli z kontrą i wyrównali na 1:1. Później mecz już sie wyrównał i Finowie za każdym razem po stracie bramki wychodzili na prowadzenie i tak do stanu 4:4. Trochę słabo jak dla mnie obie drużyny zagrały w obronie a już kuriozalna była jedna z bramek dla Finów którą zawdzięczają oni przechwytowi krążka za bramką Amerykanów i błędzie ich bramkarza oraz podających sobie zawodników tej drużyny. Generalnie mecz przyniósł najwięcej emocji bo zagrały w nim najbardziej wyrównane drużyny z tych które spotkały się w ćwierćfinale.

USA - Finlandia 4:4 (0:1, 3:3, 1:0 , 0:0), karne: 0:1
Petersen (21.), Arnason (28.), Stempniak (35.), Hurchinson (55.) - Ruutu (18.), Saravo (25.), Viuhkola (31.), Kallio (36.).

Kanada - Szwajcaria 5:1 (1:0, 2:1, 2:0)
Lombardi (16., 47.), Mayers (30.), Nash (35.), Weber (58.) - di Pietro (30.).

Duch pisze:Nie. Miał długi i ciężki sezon. Przez cały sezon ciągnął Pittsburgh i niech odpoczywać.
No właśnie termin rozgrywania MŚ jak zawsze jest dla mnie nieporozumieniem a same mistrzostwa są traktowane jak zło - w porównaniu z ligą NHL. W innych dyscyplinach do każdych innych czy to ME, czy MŚ wszystkie drużyny mają czas się przygotować a w hokeju (przynajmniej tak wcześniej było, nie wiem jak jest podczas tych w Moskwie) zawodnicy z drużyn które odpadły w play-off NHL dojeżdżają i wzmacniają swoje ekipy. Zaś hokeiści którzy walczą do końca o Puchar Stanleya na MŚ zagrać nie mogą :roll:


PS Znasz jakąś normalną stronę o MŚ w Moskwie :?:

Wróć do „Inne sporty”