Rasiak wszedl na ostatnie 5 minut, mial pilke 2-3 razy, z czego raz wywalczyl faul metr przed linia pola karnego, ale niestety pilkarz gospodarzy trafil w mur. Ogolnie mecz niezly, w szybkim tempie prowadzony. Troche sedzia sie mylil, ale w obie strony, nie za bardzo konsekwentny, raz dawal zoltka za faul, a raz tylko upominal
Oby w rewanzu Swięci wygrali 2-0, choc tak naprawde nie wierze w to.



