Moze i ciezko wyobrazic sobie dzisiejszy Milan bez Kaki ale kto rok temu wyobrazal sobie Milan bez Shevchenki?Szewa odszedl a Milan jakos zyje w mysl pieknej pilkarskiej maksymy ze nie ma pilkarza wiekszego niz klub.
Malo tego - bez Szewy osiagnelismy lepszy rezultat niz z nim w poprzednim sezonie.Mam tutaj na mysli wynik czysto sportowy (w lidze nie zajmiemy co prawda miejsca premiowanego bezposrednim startem w LM atoli mozliwosc wygrania finalu tych rozgrywek rekompensuje mi to) a nie jakosc oraz efektownosc gry poniewaz obecny Milan tylko momentami zahacza o poziom prezentowany przez Rossonerich w sezonie 05/06.


