Tak się składa, że kiedyś interesowałem się biografiami seryjnych zabójców, gwałcicieli itp. Nawet dotyczyła tego moja praca maturalna. I 99,9% z nich miało jakies zaburzenia psychiczne czy traumatyczne przezycia z dzieciństwa. Nie znam się na prawie, ale wydaje mi sie, że przy orzeczeniu niepoczytalności tudzież choroby psychicznej kara odrazu ulega zmniejszeniu. W takiej sytuacji wprowadzenia kary śmierci, bedzie bezsensowne bo trudno będzie kogos ukarać.Bobohawk pisze:Ja jestem zwolennikiem kary śmierci, ale przede wszystkim dla pedofilów, gwałcicieli oraz seryjnych zabójców. Powinni być świadomi swojego czynu i gdy się na niego decydują, muszą wiedzieć, że później spotka ich śmierć.
Ja jestem przeciwnikiem kary śmierci. Generalnie uważam, że człowiek nie powinien decydowac o życiu innej osoby. Pierwsze morderstwo zostało opisane juz w Biblii i niestety jeszcze nieraz usłyszymy o nich w wiadomościach, byc moze dotknie to naszych znajomych czy bliskich. Oby nie, ale czy nakręcanie spirali przemocy i zemsty może doprowadzić do czego dobrego? Szczerze wątpie.



