NHL

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 21 maja 2007, 1:21

Duch pisze:Nie spać ludzie, NHL gra Twisted Evil
Nie wiem czy w tym temacie można się wypowiadać i przerywać łańcuszek Kacpra :lol: Ale zaryzykuję :P
Duch pisze:Na wschodzie już po ptokach. Ottawa wygrała wczoraj po dogrywce z Buffalo 3:2 i całą rywalizację 4:1. Nie odkryję Ameryki jak napiszę, że Sabres przegrali walkę o finał na własnym lodzie, gdzie przegrali wszystkie trzy mecze. O samym meczu za wiele nie napiszę, bo widziałem tylko skrót trzeciej tercji i dogrywki. Mimo wszystko jestem strasznie rozczarowany postawą Buffalo i mam nadzieję, że ktokolwiek zagra z Senatorami u Puchar Stanleya to ich pokona (po prostu nie mogę zdzierżyć tej drużyny)
Wczoraj trochę oglądałem ten mecz. Jak włączyłem TV to padła wyrównująca bramka dla Ottawy a później jeszcze jedna :( Szkoda bo typowałem w tym meczu gospodarzy ale ci mimo że w trzeciej tercji rzucili się do odrabiania strat i lekko przeważali to robili wrażenie słabszej drużyny :roll: A będąc wraz z Detroit najlepszym zespołem NHL w sezonie regularnym teoretycznie powinni zagrać w wielkim finale. No a w tej III tercji którą śledziłem z uwagą ataki Sabres były bardzo niemrawe a ich rywale dobrze bronili prowadzenie 2:1. Nawet grając w osłabieniu wypracowali sobie sytuację jeden na jeden z bramkarzem której jednak nie wykorzystali. Zaś ataki gospodarzy może nie przypominały walenia głową w mur ale w jakąś ścianę z gipsu już tak :wink: Grając w przewadze nie potrafili sobie stworzyć dogodnych sytuacji do wyrównania i były one bardzo chaotyczne. Nawet gdy Buffalo grało 5 zawodników na trzech rywali dopiero w ostatniej sekundzie albo i sek później szczęśliwie umieścili krążek wcześniej odbity od słupka w bramce rywali. Ale jakichś klarownych sytuacji nie mieli i po tym co widziałem lepszą drużyną byli goście z Ottawy. A co się działo w dogrywce...tego już nie widziałem ale Ottawa strzeliła ramkę i wygrała mecz 3:2. Tym samym Ottawa we wszystkich rundach wygrała 4:1 :arrow: z Pittsburghiem, New Jersey no i teraz z Buffalo. Ale mimo to trochę cieszę się że wygrała drużyna z Kanady bo im też kibicuję a niestety nie jest ich już tyle co kiedyś. Sam mecz w tej części którą widziałem był pełen walki 8) W pewnym momencie prawie wywiązała się bójka, innym razem jeden z hokeistów gości odepchnął rywala przy bandzie powodując wypadnięcie szyby na jednego z kibiców :lol: Zresztą te plastikowe ogrodzenia cały czas sprawiały wrażenie jakby miały wypaść czy to po uderzeniu hokeistów, czy też waleniu w nią kibiców. Raz jeden z hokeistów Buffalo przy próbie strzelenia bramki swojego partnera został trafiony krążkiem w twarz co zakończyło się niemałą kontuzją :hardkor2: Ogólnie mecz mógł się podobać bo obie ekipy wiedziały o co grają i uparcie a czasem niemal po trupach dążyły do osiągnięcia celu 8)

A po raz kolejny zadziwiła mnie reakcja amerykańskiej publiczności mającej opinię chyba najgorszej na świecie a wszystkim dookoła kojarzy się przeważnie z biznesmenami lub zwykłymi Kowalskimi obżerającymi się hot-dogami i od czasu do czasu spoglądającymi na wydarzenia na boisku. Jednak po raz kolejny zobaczyłem ogromną spontaniczność tamtejszych kibiców i ich żywiołowe reakcje mające pomóc swoim pupilom w odniesieniu zwycięstwa. Co ciekawe kilkanaście tyś widzów oglądało mecz na jakimś placu na zew i zachowywało się jakby było na hali co robiło bardzo efektowne wrażenie :o

Wróć do „Inne sporty”