Nie wiem czy w tym temacie można się wypowiadać i przerywać łańcuszek KacpraDuch pisze:Nie spać ludzie, NHL gra Twisted Evil
Wczoraj trochę oglądałem ten mecz. Jak włączyłem TV to padła wyrównująca bramka dla Ottawy a później jeszcze jednaDuch pisze:Na wschodzie już po ptokach. Ottawa wygrała wczoraj po dogrywce z Buffalo 3:2 i całą rywalizację 4:1. Nie odkryję Ameryki jak napiszę, że Sabres przegrali walkę o finał na własnym lodzie, gdzie przegrali wszystkie trzy mecze. O samym meczu za wiele nie napiszę, bo widziałem tylko skrót trzeciej tercji i dogrywki. Mimo wszystko jestem strasznie rozczarowany postawą Buffalo i mam nadzieję, że ktokolwiek zagra z Senatorami u Puchar Stanleya to ich pokona (po prostu nie mogę zdzierżyć tej drużyny)
A po raz kolejny zadziwiła mnie reakcja amerykańskiej publiczności mającej opinię chyba najgorszej na świecie a wszystkim dookoła kojarzy się przeważnie z biznesmenami lub zwykłymi Kowalskimi obżerającymi się hot-dogami i od czasu do czasu spoglądającymi na wydarzenia na boisku. Jednak po raz kolejny zobaczyłem ogromną spontaniczność tamtejszych kibiców i ich żywiołowe reakcje mające pomóc swoim pupilom w odniesieniu zwycięstwa. Co ciekawe kilkanaście tyś widzów oglądało mecz na jakimś placu na zew i zachowywało się jakby było na hali co robiło bardzo efektowne wrażenie


