Forumowicz od A do Z (gotowe alfabety)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post autor: Duch » 22 maja 2007, 23:24

Później może nie być czasu, więc ... jadymy :D

arsenal londyn - klub, któremu kibicuje od dobrych kilku lat, a dokładnie od momentu przyjście do niego Dennisa Bergkampa. Oczywiście z początku było to takie dość amatorskie kibicowanie, ale z każdym sezonem uświadamiałem sobie, że to zdecydowanie najlepsza ekipa klubowa na świecie. Obecnie nie wyobrażam sobie dłuższego okresu czasu bez obejrzenia spotkania Kanonierów i codziennego sprawdzanie newsów z ich obozu. Mimo tego, że ostatnie dwa sezony to istna sinusodia (finał Ligi Mistrzów i słabsza postawa w Premier League) to jednak te wydarzenie jeszcze bardziej umocniły moją miłość do tego klubu. Dla mnie są najlepsi :spoko:

babcia i dziadek - osoby w moim życiu, którym zawdzięczam bardzo, bardzo dużo. Tak dziadkowi od strony mamy jak i taty :P są bardzo ważnymi postaciami w moim życiu i mam nadzieję, że będzie tak jeszcze przez długie lata.

cak - no i kto wie o co chodzi :> Dobra trudne nie było i po przestawieniu literek otrzymujemy słowo kac. Oczywiście nie jest to miła dolegliwość, ale jakoś często mnie nie dopada. Jak to mówi mój jeden kumpel - pić trzeba umieć i jeśli będziesz trzymał się zasad to kac nigdy cię nie dopadnie. Wie co mówi, bo wystarczy odstąpić od tych zasad by na drugi dzień obudzić się z bólem głowy, lub co gorsza bez telefonu i portfela, które zabrała kumpela, ale my tego nie pamiętamy :lol:

duch - czyli moja forumowa ksywka. Praktycznie wszędzie gdzie czynnie działam w internecie to można mnie odszukać właśnie pod tym nickiem. Na początku swojej kariery na pilka.pl musiałem się ukrywać pod pseudonimem duch99, ale z czasem, gdy awansowałem z hierarchii forumowej i radakcyjnej było mi dane wrócić do mojego klasycznego pseudo. W normalnym życiu także zdarza się, że znajomi tak do mnie mówią, ale nie jest to jakaś norma.

edukacja - mało oryginalne, ale trzeba o tym wspomnieć. Jak pewnie wiecie studiuje na kierunku politologia, a dokładnie międzynarodowe stosunki polityczne, jednak nie zamierzam w przyszłości iść właśnie w tym kierunku. Moje marzenie to dziennikarstwo sportowe i właśnie tym mam zamiar się zajmować po zakończeniu studiów.

friends - czyli Przyjaciele. Jak dla mnie jest to absolutnie serial numer 1 w serialowej hierarchii. Widziałem wszystkie sezony, wszystkie odcinki i to nie jeden raz, ale za każdym razem śmieszy mnie tak samo. Żadne Losty, Prison Breaki i Złotopolscy nie mogą się równać.

grzegorz - grześ, gregorio, czyli moje imię. Grzegorz jest mężczyzną energicznym, pewnym siebie i sympatycznym, imię pchodzenia greckiego, oznacza gotowego do nocnych czuwać. Jak wiadomo imienia się nie wybiera, ale akurat moje bardzo mi odpowiada. W końcu zawsze mogłem trafić na bardziej oryginalnych rodziców :lol:

hokej - po piłce nożnej jest to mój ukochany sport. Moje zainteresowanie tym sportem to po części sprawa mojego wujka, który zabrał mnie lata temu na pierwszy mecz hokejowy. Od tego czasu jestem stałym gościem na spotkaniach GKSu (chociaż w ostatnim sezonie moja aktywność zmalała). Oczywiście dobry hokej to nie tylko krajowe podwórko. NHL, czyli pozycja obowiązkowa dla wszystkich sympatyków tej dyscypliny. Jest to związane z zarwanymi nocami od czasu do czasu, ale można się przyzwyczaić :D

internet - czyli okno na świat. Pamiętam czasy, kiedy nie miałem jeszcze dostępu do sieci i do tej pory zastanawiam się jak ja wtedy normalnie funkcjonowałem :P Teraz bez neta to jak bez ręki i nie chodzi tu tylko pilka.pl. Zresztą komu ja to tłumaczę, jak tu sami internetowi wyjadacze :lol:

johansson scarlett - bardzo dobra aktorka i jeszcze ładniejsza kobieta.

kobiety - troszkę ich było, ale jakoś zawsze szybko się kończyło :D Obecnie jestem stanu wolnego i jestem bardzo zadowolony z takiej sytuacji. Studia to jednak specyficzny czas w życiu człowieka i trzeba z niego korzystać pełnymi garściami. Dziewczyna to jednak zawsze jakieś ograniczenie. Oczywiście koleżanki bliższe i dalsze posiadam i taki układ w chwili obecnej mi pasuje. Zero zobowiązań. Jak się pojawi ta jedyna to bronił się przed tym nie będę.

lenistwo - podobnie jak koledzy wyżej nie wymyśliłem nic oryginalnego przy tej literce. Najlepiej gdy robię coś z własnej inicjatywy i mam do tego wielki chęci. Jeśli już ktoś mnie do czegoś przymusza lub namawia
to zaraz włącza mi się leń i nie mam na nic ochoty. Najlepsza sytuacja jest taka kiedy nie muszę robić zupełnie nic.

ło ku..a - zdecydowanie zbyt często przeklinam, ale tylko poza domem. Nie pamiętam żeby mi się coś wymsknęło wśród rodziny. Także wśród towarzystwa damskiego staram się ograniczać, no bo w końcu to nie wypada.

melanż - w końcu gdzieś trzeba było wspomnieć o tym alkoholu :lol: literka A była już zarezerwowana, ale przy M też będzie ładnie wyglądało. Jedyne czego nie trawie to jakieś tanie winka, które się pije bo są tanie i niedobre. Oprócz nich mogę się napić praktycznie wszystkiego począwszy od zimnego (lub ciepłego i bez gazu) piwka po wódeczkę i inne mocniejsze i droższe trunki (chociaż te akurat tylko od święta :lol: ). Także miejsce do picia nie musi być specjalnie wyszukane. Wszelkiego rodzaju parki, wolne chaty kumpli, knajpy lepsze i te nieco gorsze to normalka, więc nie czuje się jakiś inny :D

na żywo - kiedy tylko mam możliwość to wybieram się na koncerty różnych zespołów. Zawsze to lepiej posłuchać poszczególnych kapel w wersji live. Jest okazja na piwko ze znajomymi, pogo pod sceną z nieznajomymi :lol: , czyli ogólnie świetna zabawa. Oczywiście lepiej jeśli konceret jest na świeżym powietrzu, chociaż granie po knajpach też ma swoje uroki.

o rany - wygrałem, czyli moja reakcja po wygraniu pierwszej kasy u buka. Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj :D No ale już na serio, to jeśli już siedzimy w tej piłce to wypada też na niej coś zarobić. Gram od pierwszej klasy liceum, ale takie prawdziwe obstawienie zaczęło się jakieś 1,5 roku temu. Właśnie wtedy oświeciło mnie, że granie za marne 2 zł nie jest zbyt przyszłościowe i do dziś pykam za większe pieniądze. Oczywiście to nie są takie sumy jak o cześka, ale ostatecznie nie jestem na minusie, a i na inne przyjemności starcza. :P

pilka.pl - czyli ogólnie rzecz biorąc piłka nożna. Sport dzięki, któremu jestem na tym portalu i właśnie piszę ten alfabet. Pisanie o moim ukochanym sporcie traktuje jako przyjemność a nie obowiązek, szczególnie gdy jestem tu już blisko dwa lata. W wielu przypadkach razem ciągniemy ten wózek i ma nadzieję, że jeszcze troszkę go pociągniemy.

rower - mam i namawiam wszystkich do jak najczęstszej jazdy. Nie jestem typem fanatyka, który ładuje w swoje dwa kółka tyle i w naprawę dobrego samochodu, ale to najprostszy sposób na utrzymanie dobrej formy (do biegania nie mam motywacji, no chyba że za piłką).

system of a down - Serj Tankian, Daron Malakian, Shavo Odadjian, John Dolmayan (jakby ktoś nie wiedział :P ). Zespół, którego muzyka zaraziła mnie jakieś dobre 5 lat temu. Mam ich wszystkie płyty w oryginale i absolutnie nie żałuje pieniędzy, które na to wydałem (co w sumie bardzo rzadko się zdarza). Nie będę się tu jakoś głębiej rozwodził nad ich stylem itd. bo większość i tak więc o co chodzi.

tychy - moje miasto. Kiedyś nazywano je miasto sypialnia, ale czasy kiedy były tu tylko przepełnione osiedla i browar już dawno minęły. Teraz Tychy to piękne, szybko rozwijące się miasto (mogę śmiało stwierdzić, że jest to najładniejsza metropolia na Śląsku :D ). Jakby nie było jesteśmy stolicą polskiego piwa, czy tam browarnictwa jak kto woli, więc jako rodowity Tyszanin wiem o tym złocistym trunku prawie wszystko 8)

urke - bardzo życiowy kawełek Wilków, czyli pijemy za lepszy czas (a miało już nie być więcej o alkoholu :D )

władca pierścieni - tak książka jak i film. Twórczość Tolkiena od dawna mnie interesowała. Przeczytałem sporo jego książek od Silmariliona, Hobbita i jeszcze kilka innych, ale jednak to Władca przyciąga. najbardziej. Oczywiście to nie jest mania tego typu, że zbieram figurki Legolasów i Gandalfów, ale po prostu nie mogę się oprzeć magii całej trylogii. Na maturze miałem temat związany właśnie z Lotr i poszło świetnie, nawet pod tym kątem uczyłem się języka elfickiego przez jakiś czas, ale nikomu nie polecam :lol:

x - symbol w równaniu lub nierówności, użyty na oznaczenie obiektu, który musi zostać wyliczony tak, aby dane równanie bądź nierówność było spełnione. Straszna noga była z maty ze mnie. Po gimnazjum myślałem, że nadal będzie tak łatwo, a tu psikus. Trafiłem na maksymalnego pasjonata tego przedmiotu i musiałem się z nim zmagać przez trzy lata. Uczeń klasy o profilu dziennikarskim, a najwięcej czasu spędzał przy macie. Teraz z perspektywy wiem jednak, że opłacało się pomęczyć :wink:

yeti - potwór z loch ness, wielka stopa itd. Jak byłem młodszy strasznie interesowały mnie takie rzeczy, ale z biegiem czasu ... wiadomo, to tak samo jak ze Świętym Mikołajem :lol: Chociaż jeśli gdzie trafie na jakiś ciekawy program na ten tamat, lub wpadnie mi w ręce dobry artykuł to oczywiście się skuszę.

znajomi - kumple, przyjaciele, znajomi znajomych. Tak jak pisałem wcześniej straszny ze mnie leń, ale w towarzystwie zawsze raźniej :D Znajomych i kumpli ma wielu, ale jeśli chodzi o takich prawdziwych przyjaciół to jest ich kilku, ale wiem, że mogę na nich liczyć w wielu sytuacjach. Bez takich osób najzwyczajniej w świecie byłoby nudno. Zgrana ekipa to podstawa (co nie scorpss :wink: )



Jak już ktoś poświęci kilka sekund na lekturę to niech przynajmniej napiszę czy mu się podobało :lol: Dzięki za uwagę.

Wróć do „Gry Forumowe”