23.05.2007 Milan - Liverpool ( Ateny )

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post autor: Uchi_ » 24 maja 2007, 0:15

Nie no jak patrzę na tytuł "newsa" na gazeta.pl to łapy opadają.Jeżeli już o Liverpoolu mówi się, że grał pięknie, to dla mnie to śmiech na sali.Oni to dopiero potrafią zmulić grę, mimo, że byli przy piłce, to ich gra = ['].Oczywiście przypadkowy Inzaghi :? , zgodziłbym się, gdyby mecz się rozstrzygnął na tym 1:0 i golu bądź co bądź szczęśliwym, ale Pippo swoim golem na 2:0 chyba rozstrzygnął mecz, ale rozumiem, że niektórzy w tym środowisku są naznaczeni piętnem "catenacchio" i z klapkami na oczach zawsze będą sądzić tak.Milan miał się w drugiej połowie odsłonić ?? Ich gra była lepsza niż w I polowie, na dodatek gracze Pool pokazali jakimi są dziećmi we mgle, gdy wynik nie korzystny, a czas nagli.Ich taktyka to jest dopiero nuda - Cel nr. 1 - całkowicie ograniczyć poczynania ofensywne przeciwnika.
Cel nr. 2 - długa piłka na Kuyta do przodu, zgranie piłki. Wariant A - na
skrzydło, dośrodkowanie przed pole karne, strzał z dystansu. Wariant B - zgranie
przed pole karne, strzał z dystansu. A nóż coś wpadnie.

Rafa chciał zneutralizować 3 naszych pomocników i chyba na tym skupił całą uwagę.Gdy trzeba było odrabiać, to nie powiem, żeby siedzieli na polu karnym.Milan bronił się dzielnie i co najważniejsze mądrze.Widać, kto ma większy łeb wśród trenerów w dzisiejszym meczu.To fakt, że Milan wykorzystał praktycznie to co miał praktycznie do strzelenia, ale skoro Livepool miałbyć lepszy, to jednak zrobił za mało, żeby to udokumentować.I nawet nie chcę slyszeć opinii, że Milan się zamurował.

Wróć do „Puchary Europejskie”