Na początek witam ponownie jak po drugiej części meczu, nie było mnie w ciul czasu, pewnie sie zastanawialiście co z Zazą ? zabili go ? zaćpał sie ? w iraku ? wyłaczyli mu cyfre
Ale do sedna...
Grande Milan ! Gramy najsłabszy mecz w tej LM a mimo to wygrywamy, w moim odczuciu MU jest 3 razy bardzie "groźniejszym" zespołem niż Liverpool a tu prosze, różnica polegała na tym że Ferguson chciał grać swoje jak typowy tuz w europie a Benithez jak najstarszy zawód świata czyli ... dostosuje sie do klienta... Ale to tylko pokazuje jak ważna jest taktyka. Bo wiedział że tak naprawde trzeba nie pokazac swoje, ale zrobic wszystko by rywal nic nie pokazał.
Od x czas Zaza powtarza że to nie Kaka' jest tym najważniejszym elementem w układance Pacynki a tylko i wyłącznie Pirlo - czyli drygent i trener na murawie - i ten mecz znów to pokazał, gdy Pirlo nie miał plastra. Tak nawiasem mówią chionka wymiata, na mecze podwyzszonego ryzyka, 4-3-1-2 w lidze, ciekawy jestem czy w następnym sezonie Ancelotti zmieni system gry ? 4-3-1-2 to jest jego pomysł i wiemy jak długo pieścil każdy element gry, chyba mercato da nam mała odpowiedz, jak bedzie szukał skrzydłowych to znaczy że coś próbuje mieszać.
Mecz nie był jakimś max widowiskiem, chyba Steven G. miał piłke meczową. Jednak Dida tą parada zarobił te blisko 5 milionów za sezon
Sądziłem że bedzie to troche inny mecz, to że szachy od początku to mozna było sie tego spodziewać, bo oba kluby za bardzo sie siebie boją
Liverpool w następnym sezonie bedzie miał jeden cel - Premiership - bo jesli w kraju znów nic nie pokazę to chyba cos tu jest nie tak, tym bardziej że jak wczoraj mówił jeden z fanów The Red's moglismy odpaśc już w grupie LM, gdyby liga była nasza ! Ale jak głosi kapitalny hymn Lpoolu "Nigdy nie bedziesz sam"
Pamietasz Chłopaczek Crvena Zvezdra Belgrad ? Zaczą Inzaghi
Chyba złotej piłki Kace już nikt nie zabierze, mimo że w finale zagrał tylko jedna "swoją piłke" - jak sie okazało kluczową, w walce o złota piłke znaczenie chyba bedzie miał dwu-mecz MU - Milan, bo na dzień dzisiejszych chyba tylko Ronaldo i Kaka staną do wyścigu. Wiele bedzie zależeć od roztrzygnięć w Hiszpani.
Współczuje troche faną Interu, grali jeden z najlepszych sezonów od x lat p.n.e., wygrali scudetto a mimo to targany problemami Milan, który był juz skreślony i max osłabiony [Forza Romek] przed sezonem i tak rządzi w europie ! Czyli jak by nie grali i tak w cieniu. Pamietam jak przed sezonem Serek i Zico lekceważyli słowa "Liga Mistrzów = wykładnikiem" a nie pogrąrzona w kryzysie jak nigdy Serie A. Macie odpowiedz, oczywiscie nie odbierajcie tego jako napinke, bo ja swoje zdanie na temat scudetto mam, jak na kazdy temat
Aha nie moge zapomniec o Juve ... Gratulacje awansu, chyba to było do przewidzenia, teraz zmnie ciekawi strategia działaczy Juve, bo chyba odrazu wszystko nie wróci do normy. Oni chyba beda najwiecej polować na rynku.
No coż pozostało mi sie pozegnać ... kiedys wróce, narazie zycze wesołych świąt [
Wiem że napisałem o wszystkim i o niczym, ale coż nie mam tyle czasu by sie rozpisywać. Czuwajcie
P.S. Z 1994 roku z Aten bramka Dejana zapadła mi w pamieć na zawsze, lob z gracją, i mowa - bo wczorajszych Atenach zapadnie mi w pamiec to że Inzaghi nawet ślepy swoje strzeli
GRAZIE MILAN
P.S.2 Nie moge zapomniec o .... Billy'm, to nie temat do tego ale dziekuje profesorze
POZDRAWIAM



