23.05.2007 Milan - Liverpool ( Ateny )

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 24 maja 2007, 14:14

Nie no, Milan to jest jednak ewenement :P Może dziwnie to brzmi z klawiatury kibica Juve ale LM wygrała drużyna, której kibicowałem od początku tej edycji.
Bardzo zaskoczyła mnie postawa Milanu w I połowie ale to Liverpool wykazał się niedojrzałością, jeśli można to tak nazwać. Dziwny był to finał, ale nie do końca zgodzę się, że był nudny. Może nie był tak ciekawy, jakby sobie niektórzy życzyli ale na pewno nie nudny ;) Były bramki, walka, dramaturgia... i raczej nie zabraknie powodów do dyskusji na temat tego meczu przez kilka tygodni. Spodziewałem się więcej po Benitezie ale jak to już ktoś napisał- zabrakło planu B. No i nie wiem jak Carleto wykrzesał z tych piłkarzy jeszcze tyle ambicji. Mam tu na myśli wiek (bez aluzji) i osiągnięcia. Taki Maldini teoretycznie powinien już bujać wnuczka na kolanie i oglądać kasety z końca lat 80-tych, a on wciąż gra, walczy jak 20 latek i wciąż wygrywa. Żywa legenda futbolu :brawo: :)
Milan, to jest ewenement na skalę światową :P Mogę ich nie lubić ale, jako kibic Calcio, bardzo szanuję. Rossoneri wzięli sobie Puchar jak swój własny, a kto by się spodziewał jeszcze pół roku temu...

To jest wbrew wszystkiemu, że w 'najgorczym', najtrudniejszym chyba sezonie dla całej włoskiej piłki od kilkudziesięciu lat, Azzuri zdobywają Mistrzostwa Świata, a włoska drużyna wygrywa Ligę Mistrzów. Ja chcę co roku takie kryzysy :P Żałuję jedynie, że Juventus bezpośrednio nie bierze w tym wszystkim udziału :( ale szczerze gratuluję Milanowi.

Ebi, Twoją wypowiedź można skomentować tylko w jeden sposób :P hala stereotypy, tudzież kompleksiki Bayernu i reprezentacji :> Wybaczamy :]

Wróć do „Puchary Europejskie”