Bardzo zaskoczyła mnie postawa Milanu w I połowie ale to Liverpool wykazał się niedojrzałością, jeśli można to tak nazwać. Dziwny był to finał, ale nie do końca zgodzę się, że był nudny. Może nie był tak ciekawy, jakby sobie niektórzy życzyli ale na pewno nie nudny
Milan, to jest ewenement na skalę światową
To jest wbrew wszystkiemu, że w 'najgorczym', najtrudniejszym chyba sezonie dla całej włoskiej piłki od kilkudziesięciu lat, Azzuri zdobywają Mistrzostwa Świata, a włoska drużyna wygrywa Ligę Mistrzów. Ja chcę co roku takie kryzysy
Ebi, Twoją wypowiedź można skomentować tylko w jeden sposób


