Jestem bardzo szczęśliwy. Udało się zrewanżować Liverpoolowi za wielkie upokorzenie jakie spotkało nas 2 lata temu.
Ciszy mnie to że Milan który nie grał wielkiego meczu potrafił wygrać Puchar Europy. Reszta została już napisana, dodam tylko że Jankul nie podołał chyba presji bo jego błędy były olbrzymie.
Kaka może nie był tak widoczny jak z MU ale był niesamowicie pilnowany, nie można powiedzieć że zagrał słabo bo starał się i szarpał. To on zrobił wolny który został zamieniony na bramkę, to on otworzył Pippo drogę do bramki.
Zaskoczył mnie Rino. Gdy dostał żółtą kartkę wyraźnie było widać jak odstawia nogę i się pilnuje, w końcu zmądrzał ?
Ebi, jak ja lubię poczytać twoje posty. Są takie ciekawe, szkoda że przemawia przez nie kompleks na kompleksie.
Forza Milan ! Grazie Pippo.



