Giro d Italia

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 26 maja 2007, 23:40

czeher pisze:trzeba bylo sluchac wyjka czesia, ktory dobitnie mowil DI LUCA Laughing
Tyle że ten wujek czesio dobitnie mówił chyba do mamy albo przez sen tak samo jak fieldy jakiś czas temu odnośnie meczu NBA żeby go nie grać :roll:

zygy pisze:Tak naprawdę pozostały jeszcze 2górskie etapy
Ja do swoich trzech górskich etapów dorzuciłem jeszcze dzisiejszy, trochę na siłę ale dorzuciłem. I to właśnie dzisiejszy etap bardzo mile mnie zaskoczył i był najlepszy obok tego podczas którego ton rywalizacji dyktowała grupa Saunier Duval. Dziś po raz kolejny upewniłem się w swoim przekonaniu że dokonałem dobrego wyboru odnośnie lidera mojego zespołu KS Tęcza bo Simoni pokazał klasę :chill: a muszę przyznać że miałem chwile zwątpienia. A losy dzisiejszego etapu rozstrzygnęły się po jakiejś kraksie której nie było dane zobaczyć w TV a gdy Simoni i inni uciekli a Di Luca z innymi innymi został w peletonie. Początkowo wyobrażałem sobie że na dzisiejszym etapie Saunier Duval znowu będzie narzucało wysokie tępo a w pewnym momencie Simoni postara się o ucieczkę. No ale dzisiejsze rozwiązanie też akceptuję :smile2: Uciekinierzy a szczególnie Simoni pokazali że przynajmniej z twarzą chcą wyjść z tegorocznego Giro bo napracowali się naprawdę ciężko. Sam etap był najciekawszym ze wszystkich już rozegranych. Czyli był zupełnie inny do tego co mówili komentatorzy że wszyscy powinni jechać na remis :roll: Już nie wiem czy tylko Polska ma takich wybitnych komentatorów klepiących takie bzdury czy to już komentator tak ma poplątane w głowie :warrior: A oni przez cały etap swoje - wielkie zdziwienie że ktokolwiek walczy jeszcze w tym wyścigu :roll: No ale Simoni i spółka utrzymywali przez dłuższy okres minutę przewagi i co w sumie nie dziwne - Di Luca odrobił nieco strat na końcowym podjeździe gdy wreszcie sam wziął się do roboty. I można było i tego się spodziewać gdyż na końcowych metrach rozgrywały się różne gierki kto ma wygrać etap w liderującej grupie przez co nieco uciekło im sekund. Etap ostatecznie wygrał po niesamowitym finiszu Garzelli który wyprzedził na końcowych metrach Simoniego. No ale ważne że lider Saunier Duval nie składa broni i walczy przy każdej nadarzającej się okazji :spoko: No a wielki Cunego tym razem nie wytrzymywał tępa na praktycznie płaskich odcinkach gdy do roboty wziął się Di Luca :roll: A jutro... po obejrzeniu profilu strach się bać co może się wydarzyć i mam nadzieję że się nie zawiodę :smile2: Pozostaje jeszcze mieć dużą nadzieję że dzisiejsza wyczerpująca jazda nie będzie miała wpływu na jutrzejszą jazdę Simoniego i powinno być OK. I zobaczymy jaka będzie odpowiedź Di Luci :think:

Co do wyznań Riisa o stosowaniu EPO to aż żal cztery litery ściska. Obecnie dyrektor sportowy CSC który wcześniej ganił Basso za to że ma jakieś powiązania z Fuentesem a teraz wyjawia że praktycznie przez całą karierę kolarską się koksował :zgon: Kto jeszcze pytam się :?:
zygy pisze:Tu masz pełną listę zawodników, którzy wycofali się po 13etapach.
Dzięki, przydała się ta lista. A na tej oficjalnej stronie Giro jest pisana relacja LIVE :?: Nigdy nie mogę jej znaleźć ale język włoski nie jest moją najmocniejszą stroną :lol:

czeher pierwszy raz mam więcej punktów od ciebie bo zawsze byłeś lepszy albo mieliśmy po tyle samo :P Czyżby kryzys :?: :lol2: Ale i tak odrobiłeś jeden punkt do tych wyżej od ciebie :spoko:

Wróć do „Inne sporty”