Linkin park - don't stay
Linkin park - papercut
Crazy town - toxic
Cypress Hill - Highlife
Twoface - Fire in your eyes
ATB - Black nights
Chemical Brothers - Galvanize
Nightwish - kinslayer
The rasmus - still standing
P.O.D. - Youth of the nation
Depeche Mode - Enjoy the silence Mike Shinoda remix
Peja - randori
Danzel - Pump it up (kochałem to dopóki nie usłyszałem juz ze 100 razy)
Blackfield - Pain
I na pewno wiele innych...
Wszystkie jednak z tych piosenek mniej lub bardziej mi się podobają zależnie od nastroju. To teraz mały podział.
Nastrój przemyśleń (mój najczęstszy):
Przede wszystkim Blackfield - pain. Po prostu wszystkie momenty pamietliwe wracaja do twojej głowy. Spróbujcie posłuchac sami sie przekonacie. Aż łezka sie w oku kreci.
The rasmus - still standing
P.O.D. - Youth of the nation
ATB - Black nights
Peja - randori
Podczas pracy na komputerze, gdy jestes w dobrym humorze:
Cypress Hill - Highlife
Chemical Brothers - Galvanize
Muzyka na imprezę - czyli musisz być w świetnym wręcz humorze, inaczej ta muzyka nie da ci takiej przyjemności ze słuchania:
Przede wszystkim Don't stay i papercut linkin parka. Ta pierwsza to według mnie arcydzieło, ale opinia jest oczywiście moją osobistą.
Twoface - Fire in your eyes
Crazy town - toxic
Nightwish - kinslayer
Depeche Mode - Enjoy the silence Mike Shinoda remix
Danzel - Pump it up (jeśli nie słyszałeś tego setki razy, co mało prawdopodobne).
Pozdrawiam
Nober.



