Dunga uwzględnił odmowę gry w Copa America Dinho oraz Kaki i obydwu gwiazdorów nie zobaczymy w Wenezueli. Według mnie to bardzo dobrze. Na tego typu turniejach powinni ogrywać się piłkarze, którzy dopiero w przyszłości będą stanowić o sile pierwszej jedenastki. Z drugiej strony to dobrze dla obydwu zawodników. Piłkarz Barcelony bardzo potrzebuje odpoczynku, a piłkarzowi Milanu po świetnym sezonie też nie zaszkodzi dłuższy urlop.Bramkarze: Diego (Atlético Mineiro), Doni (Roma-ITA) i Helton (Porto-POR).
Obrońcy boczni: Cicinho (Real Madryt-ESP), Daniel Alves (Sevilla-ESP), Gilberto (Hertha-GER), Kleber (Santos), Maicon (Inter-ITA), Marcelo (Real Madryt-ESP).
Obrońcy środkowi: Alex Silva (Sao Paulo), Alex (PSV Eindhoven-HOL), Edú Dracena (Fenerbahçe-TUR), Juan (Bayer Leverkusen-GER), Naldo (Werder-GER) i Tiago Silva (Fluminense).
Pomocnicy: Edmílson (Barcelona-ESP), Anderson (FC Porto-POR), Carlos Eduardo (Gremio), Diego (Werder-GER), Elano (Szachtar-UKR), Fernando (Bordeaux-FRA), Gilberto Silva i Julio Baptista (Arsenal-ENG), Josué (São Paulo), Lincoln (Schalke 04-GER), Mineiro (Hertha Berlín-GER), Morais (Vasco da Gama) i Zé Roberto (Santos).
Napastnicy: Afonso (Heerenveen-HOL), Fred (Lyon-FRA), Jó i Wágner Love (CSKA Moskwa-ROS), Rafael Sobis (Real Betis-ESP) i Robinho (Real Madryt-ESP)
Dunga powołał paru piłkarzy kompletnie nieznanych fanatykom futbolu europejskiego jak Morais, Tiago Silva czy Josue. Z „oswojonych” z reprezentacją graczy powołania dostali między innymi Edmilson, Cicinho, Gilberto Silva, Ze Roberto, Fred oraz Robinho. Ciekaw jestem czy Dunga zabierze ich do Wenezueli czy da odpocząć i weźmie samych młodych graczy.
Dla tych mniej doświadczonych graczy jest to wielka szansa, żeby przebić się do składu Canarinhos na stałe oraz szansa na pokazanie się licznym przedstawicielom klubów europejskich, co może w przyszłości zaowocować transferem.



