Niewiem czy wiesz ale van Persie jest pilkarzem, ktoremu po udanych wystepach w pierwszym skladzie "woda sodowa" uderzyla do glowy i robil z siebie wielka gwiazdeczke i opuszczal treningi, zgadzam sie z tym co o nim napisales, ale moim zdaniem lepiej ze odszedl, bo ja za takimi zawodnikami nie przepadam. A na jego miejsce odrazu znalazl sie zmiennik czyli Romeo Castelen, ktory swietnie gra, wiec duza strata to nie bylaLoczek pisze:Odmienna sytuacja panuje w Rotterdamie. Znani zawodnicy jak np: Romeo Castelen, Dirk Kuyt, czy Salomon Kalou, stanowią trzon nie tylko jedenastki Feyenoordu, ale też w reprezentacjach swego kraju stanowią ważny puzel w całej układance. Tylko, że często udaje im się zawieść kibiców przegrywająć z potencjalnie słabiutkim zespołem. Szkoda, że sprzedano van Persiego do Arsenalu Londyn. Piłkarz ten był ulubieńcem publiczność ze względu na swoją zaciętość, waleczność i naprawdę nieprzeciętną technikę.
Które miejsce zajmie Feyenoord? To chyba pytanie retoryczne. W Eredivisie dochodzi co tydzień do niespodzianek ... Poczekamy, zobaczymy



