Kto wygra Premiership w sezonie 2007/2008 ?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Post autor: Morrow » 15 cze 2007, 13:31

Pisać i obstawiać to sobie możemy, a i tak pewnie mistrzem zostanie np. Liverpool ;-)

Mi się wydaje, że cokolwiek o jakimś faworycie będzie można napisać nie po okienku a gdzieś w październiku.
Na papierze to może wyglądać różnie ale czasem wystarczy kontuzja jednego kluczowego zawodnika i wszelkie kalkulacje na nic się zdają.

Oczywiście faworytów jak zawsze jest 4 z naciskiem na MU i Chelsea. Niby patrząc na kadrę i na to co działo się w zakończonym sezonie Diabełki po wzmocnieniach są nieco przed Chelsea ale nie zapominajmy jak w tym samym czasie w zeszłym roku Chelsea kupiło Shevę i Ballacka i była murowanym faworytem i do EPL i do LM. A gdyby nie fantastyczny sezon prawie sprzedanego Drogby to pewnie skończyłoby się na niższej pozycji w lidze i półfinału LM by nie było.

A kto by przewidział, że MU będzie tak świetnie grało a Ronaldo wyjdzie taki sezon. W dodatku sprzedano Van Nistelrooya, najlepszego snajpera od lat a przyszedł do pierwszego składu w zasadzie tylko "przepłacony" i "przereklamowany" Carrick. Na papierze to wyglądało na walkę o 4 miejsce a jak się skończyło wszyscy doskonale wiemy.
W odróżnieniu do Chelsea nasze transfery są przemyślane bo The Blues na przykład Ballacka nie potrzebowali w ogóle ale czy to sprawdzi się w praktyce przekonamy się w maju 2008 :-)

Arsenal może być w analogicznej sytuacji w nadchodzącym sezonie jeśli odejdzie Henry. Paradoksalnie to może też wyjść drużynie na dobre. Myślę, że w tym sezonie kluczową postacią Kanonierów będzie Van Persie. Już pokazał na co go stać przed kontuzją. Większość skazuje Arsenal na walkę o 4 miejsce a ja myślę tak jak Rossi, że w tym roku mogą namieszać.

Ciekawi mnie co zrobi Liverpool. Jest coraz większa presja na mistrzostwo Anglii a Rafa udowodnił, że potrafi z Liverpoolem odnosić sukcesy na froncie, do którego przywiązuje większą uwagę czego dowodem jest wygrana i finał LM. Póki co Pool pokazał się jako świetna drużyna turniejowa, tak jak Milan, zobaczymy czy w tym sezonie Benitez odwróci uwagę od ChL i skupi się na EPL i jakie będę tego efekty. Mogą być groźni. Niby póki co tylko się odgrażają z transferami ale i tak już mają mocną ekipę a kto wie czy transfer Mascherano nie był ważniejszy niż te, które tak hucznie zapowiadają.

W ogóle tez nie wiem czego spodziewać się po Chelsea. Ten sezon był na pewno dla nich kubłem zimnej wody i dowodem, że kupowanie samych nazwisk jak to miało miejsce za ery "Galaktycznych" sukcesów nie przyniesie. I choć wyniki nie były najgorsze to wszyscy widzieli, że to nie "ta" Chelsea. Wymęczone zwycięstwa w lidze i przetoczenie się do półfinału LM po katorgach z Porto i Valencią i już w tym oknie nie ma takiej kasy na transfery ale są już nowi piłkarze.
Sytuacja z poprzedniego sezonu kiedy Chelsea w zasadzie straciła tytuł przez kontuzje Terrego i Carvalho grając Essienem na środku obrony się raczej nie powtórzy bo "The Blues" juz teraz sie zabezpieczają mając jakby nie patrzeć świetnego Alexa i Ben Haima, który ma potencjał żeby być drugim Vidicem.

Największą bolączką może być PNA bo tam mogą pojechać Essien, Drogba i Mikel, którzy jakby nie patrzeć byli kluczowymi piłkarzami "Niebieskich" w tym sezonie. Nie zdziwię się jak wygrają ligę ale zaskoczeniem dla mnie nie będzie też jak spadną poniżej 2 miejsca. Chociaż to do Jose niepodobne i przewiduję walkę o tytuł.

A reszta drużyn? Na pewno Tottenham, Jol udowodnił, że zbudował drużynę walczącą z czołówką a nie jednosezonowe objawienie. Skład mocny, regularnie wzmacniany, Berbatov się sprawdził, o ile nie prześpią początku sezonu jak rok temu mogą namieszać.

Aston Villa, West Ham, Newcastle, Everton jak co roku będą wymieniane w gronie drużyn goniących czołówkę ale czy coś z tego będzie ciężko powiedzieć. Juz w zakończonym sezonie mieli błyszczeć a jak się skończyło(poza Evertonem) wiadomo. Pozyjemy, zobaczymy.

Wróć do „Anglia”