Trenerska ruletka

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 15 cze 2007, 16:23

Ja nie rozumiem tego co się w Koronie dzieje. Kiedy przez moment Korona była na jesień liderem ligi, to Wieczorek był półbogiem. Teraz jest beznadziejnym trenerem. Klickiego chwaliło się, zawsze stawiało się jako wzór inwestora, który nie jest może najbogatszym sponsorem, ale nadrabia to spokojem i rozwagą. Według mediów taka przeciwwaga dla szaleństw krola Cupiała czy Ptaka. I oto przychodzi kryzys, który jest naturalny w każdym klubie, bo to jest piłka nożna i nagle postanawia się leczyć klub przez terapię wstrząsową. Postawa pod koniec była fatalna, ale również cele dla piłkarzy, który ledwo wyszli z drugiej/trzeciej ligi były za wysokie - presja na mistrza to zagrywka w stylu Filipiaka, z tym, ze jemu cele weryfikowały się już po paru kolejkach i już się tak nie wygłupia :lol:. Zatem bilans wychodzi na zero. Tymczasem zwalnia się trenera (ofiara własnych działań, bo przyczynił się do możliwości zdobycia mistrzostwa?), piłkarze, którzy rzekomo grali najladniejszą piłkę w lidze, nagle nie spełniają wymogów?

Jest to dla mnie szukanie kozłów ofiarnych i na własne życzenie degradacja klubu. Jeśli będzie się "karać" za ostatnie parę miesięcy najlepszych zawodników transferami (jedna zła runda nie oznacza, że zawodnik jest wypalony, czy gwiazdorzy i nie chce mu się grać), to klub może się pożegnać z jakimikolwiek celami. Bo przychodzące zamienniki sa gorsze od obecnych w klubie - o ile jestem w stanie zrozumieć zatrudnienie Janasa, to Kaliszan, Zieliński, Edi - po co to było/jest? To tak jakby Wisła zamiast szukać powodów złej gry, słabych pozycji do wzmocnienia, wymieniała Sobolewskiego na Strąka, po to tylko by coś się działo.

Mam nadzieję, ze tych parę nerwowych ruchów nie przerodzi się w całkowite zmienianie Korony i "wszyscy są na sprzedaż".

Wróć do „Polska”