Jest to dla mnie szukanie kozłów ofiarnych i na własne życzenie degradacja klubu. Jeśli będzie się "karać" za ostatnie parę miesięcy najlepszych zawodników transferami (jedna zła runda nie oznacza, że zawodnik jest wypalony, czy gwiazdorzy i nie chce mu się grać), to klub może się pożegnać z jakimikolwiek celami. Bo przychodzące zamienniki sa gorsze od obecnych w klubie - o ile jestem w stanie zrozumieć zatrudnienie Janasa, to Kaliszan, Zieliński, Edi - po co to było/jest? To tak jakby Wisła zamiast szukać powodów złej gry, słabych pozycji do wzmocnienia, wymieniała Sobolewskiego na Strąka, po to tylko by coś się działo.
Mam nadzieję, ze tych parę nerwowych ruchów nie przerodzi się w całkowite zmienianie Korony i "wszyscy są na sprzedaż".



