Zgadzam się z Anią. Jakbym był prezydentem Rosjii, to najpierw oczywiście przyjechałbym do nieprzyjacieli. Potem dopiero przyjechać "na herbatkę" do sprzymierzeńców.Anka pisze:Mnie ciekawi, co Niemców obchodzi, gdzie się Juszczenko najpierw chce wybrać... Według mnie powinien najpierw do Rosji - do Polski zawsze może przyjechać, a teraz powinien złagodzić stosunki z Rosjanami...


