W końcu wyjdzie na to, że albo będą spędzać pół dnia w podróży albo nie będą grać wcale bo wizja II ligi na Zygmuntowskich to obecnie jakiś groteskowy żart.
Tak w ogóle to jest tak jak można się było tego spodziewać. Są piłkarze, są chęci, nie ma pieniędzy.


