To, że Freddy Bobic jest wizytówką berlińskiego teamu, to prawda. Ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że nadal gra na niezłym poziomie.olek j pisze:Fredi Bobic.Ma już troche latek ale nadall gra na niezłym poziomie, jedna z wizytówek BSC
Naprawdę dziwi mnie taktyka działalności zarówno finansowej, jak i kadrowej działaczy. Bobic, dziadek do orzechów, wypalił się już 2 sezony temu. Dziś, to on najwyżej może wychodzić na treningi, by swoim doświadczeniem szkolić młokosów rządnych świeżej krwi i surowego mięsa. Poza tym dziadek , jak go określam, nie powinien już występować w tak potężnym klubie.
Pisać, że Hertha to przeciętniak graniczy z ośmieszeniem. Berlińczycy może i nie są hegemonami, ale urywają punkty nawet najlepszym ( Bayern Monachium chociażby ). Dlatego każda szanująca się drużyna powinna dwa razy się zastanowić, zanim wyjdzie na boisko w roli faworyta. Bo spacerek to może i będzie, ale po rozżarzonym węglu.
Temat Artura Wichniarka widać, nie tylko mnie frasuje. CHłopak kiedy przechodził do Berlina z Arminnii był niechybnie mówiąc gwaizdą. Podpisał wspaniały, gwiazdorski kontrakt. Co się stało z Polakiem, tego pewnie nawet on sam nie wie. Im dłużej pozostaje w Herthcie, tym gorzej gra jako napastnik. Walecznośći odmówić mu zapewne nie można.
Ale jeżeli napastnik goli nie strzela to nadaje się albo na odejście do lamusa ( gdzie z całą pewnością perłą nie będzie ), albo zmianę klubu.
A szkoda, bo chłopak predyspozycje i umiejętnosci miał i zapewne cząstka z tego pozostała.
Jak to mawia dwóch znakomitych dziennikarzy - Roman Kołtoń i Mateusz Borek - dla Artura to już ostatnie światełko w tunelu. Jeżeli nadal będzie prezentował taką formę to jego dni są policzone. Bo w końcu, po co wykładać grube miliony na piłkarza, który nie zwraca ich w grze?
To jest jeden z wielu problemów Berlina i jego zespołu.
Marcelinho zaiste jest gwiazdą i jeszcze długo nią pozostanie. Zobaczcie na Ailtona. Zawodnik w wieku 31 lat zostaje królem strzelców Bundesligi w ubiegłym sezonie. O czym to świadczy? A no o tym, że piłkarz im starszy tym wcale nie gorszy. Tylko, że jak odłączy się go od cycka ( Werder ), to i ssać innego nie umie ( Schalke ).
Jakby to ująć Gombrowiczowskim językiem - Hertha Berlin uwielbia gwałcić przez uszy swoich kibiców i działaczy.
Tylko, że gwałcić to każdy umie, ale zwyciężać ... ale być na szczycie....



