Hertha BSC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post autor: Loczek » 12 sty 2005, 7:51

olek j pisze:Fredi Bobic.Ma już troche latek ale nadall gra na niezłym poziomie, jedna z wizytówek BSC
To, że Freddy Bobic jest wizytówką berlińskiego teamu, to prawda. Ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że nadal gra na niezłym poziomie.
Naprawdę dziwi mnie taktyka działalności zarówno finansowej, jak i kadrowej działaczy. Bobic, dziadek do orzechów, wypalił się już 2 sezony temu. Dziś, to on najwyżej może wychodzić na treningi, by swoim doświadczeniem szkolić młokosów rządnych świeżej krwi i surowego mięsa. Poza tym dziadek , jak go określam, nie powinien już występować w tak potężnym klubie.
Pisać, że Hertha to przeciętniak graniczy z ośmieszeniem. Berlińczycy może i nie są hegemonami, ale urywają punkty nawet najlepszym ( Bayern Monachium chociażby ). Dlatego każda szanująca się drużyna powinna dwa razy się zastanowić, zanim wyjdzie na boisko w roli faworyta. Bo spacerek to może i będzie, ale po rozżarzonym węglu.

Temat Artura Wichniarka widać, nie tylko mnie frasuje. CHłopak kiedy przechodził do Berlina z Arminnii był niechybnie mówiąc gwaizdą. Podpisał wspaniały, gwiazdorski kontrakt. Co się stało z Polakiem, tego pewnie nawet on sam nie wie. Im dłużej pozostaje w Herthcie, tym gorzej gra jako napastnik. Walecznośći odmówić mu zapewne nie można.
Ale jeżeli napastnik goli nie strzela to nadaje się albo na odejście do lamusa ( gdzie z całą pewnością perłą nie będzie ), albo zmianę klubu.
A szkoda, bo chłopak predyspozycje i umiejętnosci miał i zapewne cząstka z tego pozostała.
Jak to mawia dwóch znakomitych dziennikarzy - Roman Kołtoń i Mateusz Borek - dla Artura to już ostatnie światełko w tunelu. Jeżeli nadal będzie prezentował taką formę to jego dni są policzone. Bo w końcu, po co wykładać grube miliony na piłkarza, który nie zwraca ich w grze?

To jest jeden z wielu problemów Berlina i jego zespołu.

Marcelinho zaiste jest gwiazdą i jeszcze długo nią pozostanie. Zobaczcie na Ailtona. Zawodnik w wieku 31 lat zostaje królem strzelców Bundesligi w ubiegłym sezonie. O czym to świadczy? A no o tym, że piłkarz im starszy tym wcale nie gorszy. Tylko, że jak odłączy się go od cycka ( Werder ), to i ssać innego nie umie ( Schalke ).

Jakby to ująć Gombrowiczowskim językiem - Hertha Berlin uwielbia gwałcić przez uszy swoich kibiców i działaczy.
Tylko, że gwałcić to każdy umie, ale zwyciężać ... ale być na szczycie....

Wróć do „Niemcy”