Zjednoczone Emiraty Arabskie - Wietnam 0-2
Wreszcie można było obejrzeć ciekawy mecze na Asian Cup 2007. Spotkanie Wietnamu z Emiratami było emocjonującym widowiskiem. Zespół Zjednoczonych Emiratów Arabskich, prowadzony przez utytułowane francuskiego szkoleniowca Bruno Metsu przegrał niestety 0-2, mimo iż był zdecydowanym faworytem. Oba zespoły zagrały dobry mecz. Wietnam grał ładną dla oka, szybką piłkę, z dużą ilością podań z pierwszej piłki, żywiołową. Wyszkolenie techniczne Wietnamczyków bylo lepsze niż się tego spodziewałem. Popisywali się nawet sztuczkami, niektóre akcje zaslugiwały na ogromne pochwały. Próbowali akcji szkrzydłami, srodkiem, strzałów z dystansu i grania z klepki. Umiejętnie wykorzystywali błędy obrony ZEA, która była bardzo rozrzedzona i Wietnam bardzo łatwo wychodził z kontrami. Duża nieporadność Arabów we własnym polu karnym stworzyła gospodarzom wiele stuprocentowych sytuacji, ale byli bardzo niekuteczni. Wykorzystali tylko dwie okazje sam na sam. ZEA długo rozgrywały piłkę w okolicach środka boiska. Wietnam bronił się dużą liczbą graczy, niemal całym zespołem. Jednak ZEA - w przeciwnienstwie do Australii - nie miały większych problemów w przedostanie się w pole karne. Wg mnie Metsu dobrał dobrą taktykę, ale zaważyła dyspozycja dnia niektórych piłkarzy, którzy psuli dużo dobrych piłek w okolicach pola karnego. Największa gwiazda ZEA Ismail Matar nie miał dużego pola do popisu bo był szczelnie kryty i często faulowany, czasami wyszedł mu jakiś drybling, ale korzyści zespół nie miał z tego żadnych. Matar zaimponowal mi precyzyjnymi wrzutkami z rożnych czy wolnych. Jednak - że to tak nazwę - przez kwadratowy łeb napastnika ZEA - Khalila Matar nie zaliczył żadnej asysty. Do tego należy dodać znakomitą postawę bramkarza ZEA, dzięki któremu jego zespół nie przegrał 5-0, bo czasami bronił nieprawdopodbne strzały. Niestety można mieć do niego zastrzeżenia przy drugiej bramce, jednak i tak większość winy spadnie na obronę. Wietnamowi na pewno pomogła żywiołowa publiczność w Hanoi, która czasami zagłuszała komentatora. I jeszcze ważna kwestia - wreszcie była normalna pogoda. Miejmy nadzieję, że w Tajlandii się poprawi na następne mecze. Jutro tylko jeden mecz Japonia - Katar. Asian Cup pozostaje w Wietnamie. Mecz o godzinie 12.20.


