Jarzinho, Myslalem ze Polska grajac defensywnie bedzie jednak starac sie rozegrac pilke przez srodek i dopiero potem ewentualnie jakies przerzuty na skrzydla, albo proba prostopadlych zagran. Nic z tych rzeczy. Wogole widzial ktos Krychowiaka przy pilce? Bo ja (biorąc na to dosc duza poprawke) nie widzialem.Reszty nei ma co wspominać, bo Polacy maja chyba bajsłabsza pomoc w ekipach ktore do wczoraj grały, zero pomysłu na gre, a napastnicy, dzieki Bogu jest Janczyk, przyzwoicie skuteczny.
Widzialem za to jak wszystkie pilki byly walone do ataku w, ktorym biegal jeden napastnik, ktory w koncowce juz tez cienowal. No bo sam mial grac czy co?
Co innego Argentyna. Dynamiczne wymiany piłki w srodku pola. Pach, skrzydlowy schodzi do srodka na klepke i juz leci na pozycje. Ruch jakis, zacietosc, pomysl na gre. Tak mozna podsumowac gre latynosow.
Nikt mi nie wmowi ze ten mecz byl wyrownany...
POZDRO



