Witalij Kliczko wraca na ring... Nie powiem, ze sie tego psodziewałem i jestem pewien, że jesli wyleczył kontuzje zdominuje wraz z bratem wagę cięzka. Szkoda tylko, że to bracia, bo w innym przypadku predzej czy pozniej jeden z nich byłby posiadaczem wszystkich pasów. Mam nadzieje, że King nie bedzie robił przeszkod i bedzie mozliwosc walki pomiedzy mistrzami.
Szkoda tje kontuzji, bo Witalij był wtedy naprawde mozny i to on wybił z głowy boks Lenoxowi. Zreszta zlał wtedy Lewisa. Zobaczymy na dzien dobry dostanie McCLine'a, czyli zawodnika, ktory powoli staje sie dostarczycielem zwyciestw na koncie przeciwnikow, a takze nieźle sie zapowiadał. Teraz tylko czekac na walke jednego z Kliczkow z Byrdem. To by było coś.



