Oliver Kahn zostanie w Bayernie Monachium przynajmniej do Mistrzostw Świata, które odbędą się już niebawem. Pomimo katastrofalnych błędów, wicemistrz świata i tak po raz kolejny zaszczyci nas swoją obecnością.Kamilo pisze:Z piłkarzy, których wymieniłeś bardzo bym chciał, aby pozostali: Ze Roberto i Scholl. Kahn zostanie to jest pewne.kamuflasz pisze:Bayern Monachium jest moim ulubionym zagranicznym klubem i bardzo podoba mi się waleczność piłkarzy tego klubu oraz popisy strzeleckie Roya Maakaya, jednak w składzie tego klubu jest z adużo piłkarzy po trzydziestce albo już jej sięgających którzy już jak na ambicje takiego klubu zostali wyekspoatowani i nie będą grać na takim poziomie jakby kibice tego klubu chcieli wydaje mi się że klub ten powinien odmłodzić troszkę skład i sprzedać takich piłkarzy jak: Ze Roberto, Scholl, Jeremies, Kahn, Zickler, Linke, Kovac a zakupić młodszych i chętnych do gry piłkarzy z niemałym potencjałem piłkarskim takich jak np: Pedretti, Gleb, Rosicky, Hildebrand. a co wy o tym myślicie??
Zaszczyci - wyraz pochopmnie używany przez większość dziennikarzy.
Kahn, jakby nie patrzeć, jest już poporstu nie do zniesienia. jego paranoiczne gafy doprowadzają do skurczy żołądka i obsesyjnego śmiechu. Trzeba wiedzieć, kiedy zejść z pola bitwy niepokonanym. Póżniej, to już nawet młokos potrafi zastrzelić.
Wracając jednak do tematu: w Reprezentacji Niemiec, pomimo że powoływany jest ( moim zdaniem najlepszy w bundeslidze ) Timo Hildebrand, to Kahn i tak wiedzie prym. Dlaczego? A no dlatego, że nie chodzi o umiejętności li tylko, a o to, kto kogo trzyma za sznurek i ciągnie w swoją stronę. Ma się znajomości, a się wtyki, to i życie jest ławietjsze.
Żeby nie być gołosłownym: oglądając magazyn 2 x 45 ( do niego zazwyczaj sie odnoszę ) Kołtoń powiedział właśnie, że Kahn jest przyjacielem trenera bramkarzy i prezesa federacji niemieckiej.
Nie zakończył kariery tylko z tego względu, że chce zagrać na kolejnych Mistrzostwach Świata. Jest to moim zdaniem kuriozalna sytuacjia.
Kuriozum nie polega już li tylko na starym bramkarzu, ale na tym, że żaden bramkarz nie może go zastąpić, pomimo lepszych umiejętności.
A jeszcze tak niedawno wszyscy wieszali psy na Niemcu za błędy popełnione w finale Mistrzostw Świata. A dziś? Perełkę ktoś odkurzył i znowu świeci? Tak, tylko, że już chyba na baterię, a i ta jest słabo naładowana.



