Forma wakacyjna czy nie, ale odprawić konkurenta do patery z wynikiem 4:1 do domu to niezły wyczyn
a bramka sama w sobie zajebista), Ze i Mark walczyli o każdą piłkę, Schweini i Ribery zapierdzielali do przodu jak mogli, o obronie równocześnie nie zapominając. Mi mimo wszystko najbardziej zaimponował, zresztą... wszyscy mi się podobali, Hamit nowa, lepsza wersja Brazzo (:P), Ribery ktoś kogo nam brakowało ( przy 4 bramce mnie zmielił, wypuścił sobie piłkę przed Frizta i potem jak gazela dobrze, że Wise sie dostało, 4 bramki uhoho, a ten stratosferyczny atak Bremy, niech mnie Klose im tam nie potrzebny
Cóż dobry mecz zagraliśmy, ale stać nas na więcej


