Bramkarze w LFP

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 24 lip 2007, 15:22

Berik. Pomysl troche. Gosc wygral lige mistrzow z Liverpoolem. Byl najlepszym zawodnikiem ligi holenderskiej. Gral na mundialu. Gral kilka lat w jednej z najlepszych lig swiata. Czy naprawde uwazasz, ze on kwalifikuje sie do stwierdzenia "z punktu widzenia polskiego zawodnika Benfika Lizbona jest klubem, ktoremu sie nie odmawia"? Matusiak, Kazmierczak, Blaszczykowski - ok. Ale Dudek to mimo wszystko wyzsza polka. Nie ma chyba bardziej znanego aktualnie polskirgo pilkarza na swiecie. Jezeli tego nie rozumiesz to przykro mi. Jego kariera nie jest jakims niesamowitym pasmem sukcesu, ale we wspolczesnej pilce ma swoje miejsce i renome. Mimo, ze jest Polakiem to jednak nie poleci na kazda oferte, byle tylko byla z Zachodu.
Berik pisze:Zalezy czy chce sie grac czy siedziec. Dudek mowil wczesniej, ze chcialby sobie pograc. Widocznie zmienil decyzje dla jak to ujoles "najwiekszej przygody zycia". Moze niektorzy odczuwaja wieksza potrzebe gry, chocby w gorszym zespole, niz grzania lawy w najwiekszym klubie?
Z tego co sie orientuje to mowil tak zanim pojawila sie oferta z Realu. A teraz tak mowi, bo nie wypada inaczej.
Boruc
:shock: Ok, pogadalismy.
Berik pisze:Nie napisalem: "znow broniac w finale LM". "Tak jak w finalem LM". Zasadnicza roznica.
Nie bardzo. Jest taka sama mozliwosc, ze wygra LM jak i ze bedzie bronil tak jak w finale LM. Oba wydarzenia sie juz nie powtorza bo ciezko osiagnac dwa razy szczyt kariery.

Dobra, niewazne. Dudek przyszedl do Realu dla kasy i nie chce mu sie grac, bo nie ma ambicji. Czy jakos tak. Ja go chyba rozumiem, ale widocznie jestem dziwny. Co wiecej - gdyby zamiast Realu poszedl do Barcelony czy Milanu tez bym go rozumial.
Koniec z mojej strony.

Wróć do „Hiszpania”