Im więcej czytam Twoich wypowiedzi tym mam lepszy humor. Ligue 1 jest beznadziejna, Bundesliga słaba, a Primera Division... Twoją opinię mamy wyżej. Cały czas nasuwa mi się pytanie: co Ci się w takim razie podoba? Polska ekstraklasa? ukraińska? rosyjska?Axel Hammond pisze:Primera Division to wyjątkowo przeciętna liga. Wystarczy popatrzeć, jak żenująco prezentują się defensywy poszczególnych klubów. Od kilku lat w czołówce są wciąż te same ekipy: Barcelona, valencia, Deportivo i Real. Nikt nie może się zbliżyć do ich poziom. Kiszą się one we własnym sosie, a potem hańbią dobre imię kraju w lidze mistrzów. Wszyscy pamiętamy dwukrotną kompromitację Valencii w meczach z Werderem, 0:3 Realu w Leverkusen, a także 0 (zero!!!) goli strzelonych przez Deportivo w fazie grupowej no i oczywiście hańbę, jaką okrył się mecz Barcelony w Doniecku. Skoro czołówka hiszpańska nie radzi sobie z drużynami z Niemiec, a także z Ukrany, to o czym my w ogóle mówimy. Najlepsi strzelcy to drwal Eto'o i opasły grubas Ronaldo, który na treningach podjada BigMaki w liczbie hurtowej. Gole jakie padają, to typowe zejścia piłki z nogi, nie uwierzę w to, że ktoś może chceić strzelić bombę w okienko z 30 metrów. Kolejnym argumentem jest to, że zawsze w tej lidze królowali beznadziejni Polacy: Kowalczyk, Urban, Ziober... Brak słów. Najbardziej szkoda mi fantastycznych kibiców, którzy muszą być raczeni tym badziewiem.



