Ale piszesz o marzycielstwie - nie uwazasz za lekko optymistycznych pogladow, ze zawodnik po 30, zmieniajac lige, a co za tym idzie styl gry i zapewne role w zespole, bedzie gral rownie dobrze albo nawet lepiej, niz w poprzednim klubie? Bo dla mnie wlasnie to jest skrajnym optymizmem



