Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy najpierw liczą świeczki na torcie a potem dopiero patrzą na klasę zawodnika. Nie ogarniam tego.cru pisze:Ale piszesz o marzycielstwie - nie uwazasz za lekko optymistycznych pogladow, ze zawodnik po 30, zmieniajac lige, a co za tym idzie styl gry i zapewne role w zespole, bedzie gral rownie dobrze albo nawet lepiej, niz w poprzednim klubie? Bo dla mnie wlasnie to jest skrajnym optymizmem
Zmienił ligę na bardziej techniczną. Bardziej pasującą do jego gry właśnie. Stylu gry swojego zmieniać nie musi bo pasuje IDEALNIE do Barcelony. Dlaczego więc ma grać gorzej niż w Arsenalu? Bo nagle po transferze stał się stary i umiejętności mu uciekają?
Myślę, że nie pomyliłbym się gdybym napisał, że 90% fanów piłki nożnej tworząc listę najlepszych napastników świata umieściłoby Francuza w pierwszej trójce
Gdzie RvN a gdzie Henry. Zupełnie inni piłkarze.cru pisze:Fakt, ze RvN sie udalo - ale to bylo zaskoczenie nawet dla mnie.


