Henry pół sezonu się leczył - nie cały. To dość spora róznica.Esparza pisze:Tak jak już mówiłem - Henry praktycznie przez cały sezon leczył kontuzję
Zagral 24 mecze w wyjściowym składzie, w których strzelił 12 goli. Nie pisze już o meczach, w których wchodził z ławki [bo te na palcach jednej ręki możnaby policzyć]
Dlaczego ma mieć zaległosci ?
Chyba już trenuje normalnie ...
nie uważasz, że gra w reprezentacji, różni się dość sporo od gry w klubie [gdzie co dzień trenuje, przyjezdza, przesiaduje etc.]cru pisze:Zauwaz, ze w reprezentacji Francji mimo swojego geniuszu Henry nie bryluje tak jak w Arsenalu - a partnerow ma/mial przeciez lepszych. Podobna sytuacja w reprezentacjach odpowiednio Anglii i Brazylii: Gerrard/Lampard, bedacy w swoich zespolach nr1, w reprezentacji po prostu... bladna. Analogicznie R10 i Kaka, ta sama sytuacja.
Tak piszesz, jakby Titi był jakimś niedoświadczonym młokosem, który przejdzie do silnej ligi i nie będzie potrafił sie zaaklimatyzować. To już nie ten gracz co kiedyś, gdy przychodził do Juve. To aktualnie jeden z najlepszych graczy świata. Już znalazł wspólny język z piłkarzami Barcy, co widać na treningach
W anglii zdobył kilka razy króla strzelców, strzelał jak na zawołanie. Poszedł do innej ligi, ale tam sie gra bardziej technicznie. Wiec będzie mu jeszcze łatwiej.



