Nie wiem co więcej trzeba tu dodawaćTeraz para, która była na tapecie. Ruud i Raul. Kiedy Real był przy piłce (w sumie trzymamy się tu poprzedniego sezonu) El Capitano nie grał za plecami Ruuda. Taka sytuacja miała miejsce, kiedy piłkę miał przeciwnik. To stwarzało Holendrowi jakąś tam przewagę przy kontrach, ale ważna jest jedna rzecz. I w tym momencie spójrz na schemat. On nie przedstawia Realu z poprzedniego sezonu, ale pomiń wszystko i skup się tylko na napastnikach. Jaka jest różnica w sektorach, w jakich się poruszają po boisku. Właśnie Raul w ataku jest, kiedy zespół ma piłkę. Van Nistelrooy jest tam cały czas, co stwarza z niego klasycznego lidera ataku, postać, do której jest adresowana większość piłek w pole karne. I nawet kiedy posiadamy piłkę i obaj panowie są w polu karnym (Raul czasem się cofa, ale ten moment należy wykroić ) to Holender jest tam liderem, a Raul zazwyczaj ma skupiać uwagę części obrońców, co stwarza nieco więcej miejsca naszemu głównemu snajperowi. W pojedynkę niewiele mógłby zrobić, a tak jest mu o wiele łatwiej



