Sławny na całym świecie, spontaniczny, często niepoprawny - taki jest właśnie jeden z kibiców Barcelony. Mowa o Jimmy Jumpie, który także we wczorajszym meczu, w którym Barça grała z Bayernem zaznaczył swoją obecność. Po golu Lionela Messiego, wbiegł na boisko, udał się w kierunku Argentyńczyka, założył mu czapkę na głowę, ucałował, po czym został złapany przez ochroniarzy, tzw. "panów w czerni".
To nie pierwszy popis tego pana. Pojawiał on się już na wielu innych ważnych imprezach piłkarskich. Obecny był między innymi na Gran Derby, które Barcelona wygrała 3:0. Najciekawsze jest to, iż nikt nie zna jego prawdziwego imienia i nazwiska.
fcbarca.com

Tutaj możecie zobaczyc video



