Rzeczywiście zdecydowanym faworytem jest Hiszpania, która wygrała Mistrzostwa Świata w Japonii, więc teoretycznie w Europie nie powinna sobie mieć równych. Tym bardziej, że gra u siebie i w pełnym składzie. Wątpię, żeby jakaś drużyna była w składzie przeciwstawić się Gasolowi, Navarro, czy groźnie wyglądającemu Garbajosie



