jak to nie jest żaden argument ? Ebi nie chciał go połamac, atakował piłkę - nie trafił. Kartka sie należała. Ale IMO żółta. gdyby sędzia zawsze przy okazji 1 faulu dawał kartke, to mecze kończyłyby się w 8 po obu stronach.krzychu212 pisze:A to jest jakiś czynnik łagodzący? Jakby tak było to czemu nie wpuszczać na boisko chłopaka od łamania nóg, niech złamie komuś nogę w pierwszym faulu, dostanie żółtko, ale przeciwnik już nie zagra. Jak dla mnie to nie jest żaden argument przeciwko czerwieni u kogokolwiek.
Zawsze najpierw sędzia upomina piłkarza, dopiero później wlepia kartki.



