Smolarek dostał dobrą lekcje tego co sie liczy w hiszpanii
a nie jest tym na pewno zabaw w nie potrzebne ryzykowne wślizgi
arbiter miał racje sytuacja była nie adekwatna do takiego wejscia w wykonaniu polaka
moze i w efekcie wybił piłke, ale z boku wygladało to jak celowe zagranie i celowy brutalny atak na nogi
moglo sie skonczyć poważną kontuzją Abidala
co do Racingu zagrali bardzo dobrze mieli wszystko przemyslane
kazdy gracz Barcy miał swojego 'plastra' co sie w koncowym rozrachunku opłaciło



