Hehe. Taka historia. Siedze sobie o polnocy w domu, a tu telefon. Patrze "Babel", odbieram, a tu slysze: "Krzysztof? Krzysztof Jarzyna?! Tu Chlopaczek. Babel chcial do ciebie zadzwonic ale sie wstydzil, wiec ja dzwonie. Reszta wlasnie spiewa Bialego Misia na 2 glosy"RóżA pisze:Hej dziewczynoooo...
Pozniej jeszcze Babel bezskutecznie probowal mnie obudzic ok. 3 w nocy.



