Najgorsze jest to, że w takim momencie nie wiadomo co napisać. Kiedy w czasie zlotu otrzymałem info o jego omdleniu to liczyłem jednak na to, że wszystko skończy się dobrze. Nie wyobrażałem sobie innej opcji a już na pewno nie takiej, że Antonio umrze. To się nie powinno wydarzyć. Przecież informacje o jego chorobie jednoznacznie wskazują, że narażał się na niebezpieczeństwo. Trudno mi się z tym pogodzić, że już go nie zobaczę. Początki kariery w reprezentacji. Żona. Dziecko w drodze. Tylko 22 lata. W momencie kiedy rozpoczynał walkę o życie ja bawiłem się z osobami w podobnym wieku do Puerty. To mi dość dobrze uzmysławia jak bardzo młody był i jak wiele miał przed sobą. To się nie powinno wydarzyć.


