Franz - po raz kolejny muszę przyznać (będąc zdziwionym), że myślimi jednak bardzo podobnie - przynajmniej w tej sprawie.
Ja już swoje tutaj napisałem - może mój przykład z autem, które jedzie na przegląd ni był tak wyrazisty, jak ten cieśla z Ugandy, ale jednak.
Chodzi mi teraz o tą żałobę narodową w Polsce. Absolutnie nie potrzebna, ale przynajmniej darmowa. Bardziej mnie bolało, że rodziny tych ludzi dostały grubą kasę z naszych podatków. Każdy z nas sfinansował poszkodowanym całkiem ładne auto czy tam kuchnie robioną na zamówienie.
"Trzeba było się ubezpieczyć"
Co by nie mówić o Cimoszewiczu - może nie miał wyczucia, może był to jego największy błąd polityczno - medialny w karierze, ale miał rację. Stanowcze i głośne nie dla wszelkich dodatków, rekompensat, przejawów pomocy od państwa. Panie Premierze fajnie się zarządza czyjąś kasą? Ze swojej by Pan tak łatwo wysupłał to dla jednego poszkodowanego, a to dla drugiego? (to do wszystkich premierów).



