Antonio Puerta nie żyje

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 29 sie 2007, 15:28

kaczy pisze: masakre na Virginia Tech po ktorej ludzie poruszyli sie na kilka dni , i zapomnieli o tym ...

A myslisz, że o Antonio Puercie bedą pamietać do końca swych dni, łaska ludu na pstrym koniu jeździ, media przestaną o tym mówić/pisać i znajdą nową "wielką tragedie" temat "Antonio Puerta nie żyje" popadnie w zapomienie, a pamieć o Puercie zachowa jego rodzina przyjaciele, znajomi no i może najzagorzalsi fani. Sadze, ze z tym piłkarzem bedzie podobnie jak z wspomianym przez ciebie Virginia Tech.
kaczy pisze:Oraz Śmierć jednego człowieka , ale jak podziwianego i szanowanego ktorym był Jan Paweł II .
O to już temat na inną dyskusje i wole jej sie nie podejmowac patrząc na poziom co niektórych bo pewnie w tej sprawie moje tezy i poglady by was jeszcze bardziej zaszokowały niz w przypadku Antonio Puerty. To byla by istna lawina.
bellus pisze:Bruno
Widzisz range? Znasz profil ogólny? Czy jestes gotów na "dyskusje" z tym panem? Jesli na wszystkie pytania odpowiedziałes "tak" to podziwiam.

Wróć do „Hiszpania”