kaczy pisze: masakre na Virginia Tech po ktorej ludzie poruszyli sie na kilka dni , i zapomnieli o tym ...
A myslisz, że o Antonio Puercie bedą pamietać do końca swych dni, łaska ludu na pstrym koniu jeździ, media przestaną o tym mówić/pisać i znajdą nową "wielką tragedie" temat "Antonio Puerta nie żyje" popadnie w zapomienie, a pamieć o Puercie zachowa jego rodzina przyjaciele, znajomi no i może najzagorzalsi fani. Sadze, ze z tym piłkarzem bedzie podobnie jak z wspomianym przez ciebie Virginia Tech.
O to już temat na inną dyskusje i wole jej sie nie podejmowac patrząc na poziom co niektórych bo pewnie w tej sprawie moje tezy i poglady by was jeszcze bardziej zaszokowały niz w przypadku Antonio Puerty. To byla by istna lawina.kaczy pisze:Oraz Śmierć jednego człowieka , ale jak podziwianego i szanowanego ktorym był Jan Paweł II .
Widzisz range? Znasz profil ogólny? Czy jestes gotów na "dyskusje" z tym panem? Jesli na wszystkie pytania odpowiedziałes "tak" to podziwiam.bellus pisze:Bruno


