Antonio Puerta nie żyje

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 29 sie 2007, 15:36

Pytanie do Franza: ale co nas to obchodzi? Ktoś ma ochotę zapalic świeczkę - robi to, ktoś ma ochotę współczuć jego dziewczynie (żonie?) - robi to. Komus to pomoże zasnąc czy wyrazić własne emocje - w porządku. Dziwne, że mam wspołczuć stolarzowi z Ugandy, o którym nigdy nie słyszałem a nie mogę wspołczuć zawodnikowi, którego bardzo ceniłem i uznawałem jako jednego z najbardziej utalentowanych skrzydłowych na świecie. Wyraziłeś swoje zdanie i masz do tego prawo, ale daj prawo innym przeżywać to ja chcą.

Tez mało obchodza mnie osoby, których nie znam osobiście, ale ta sytuacja była inna. Dostalismy podczas zabawy na zlocie sms-a o wydarzeniu i pewni, że wszystko zakończy się szcześliwie, bawiliśmy się dalej. I nie chodzi o ta zabawe, ze niby mam jakies wyrzuty, że upiłem się jak świnia, tylko o moment refleksji, że równoczesnie mogłem to być np. ja, ktos z mojej rodziny (nie chodzi, że ja lub ktoś z mojej rodziny umrze na boisku w Sewilli). Życie toczy się dalej, jutro odbywa się pogrzeb Puerty i ci wszyscy, którzy się jednoczą z Antonio i jego rodziną prawdopodobnie wróca do swoje zycia, podbijania kart w zakładach pracy, pisania newsów na strone czy czegokolwiek innego. Każdy się zmienia, kiedyś byłem krytykowny za to, że pisałem o śmierci Arka Gołasia. Być może coś się zmieniło w moim charakterze i nie zareagowałbym tak jak wtedy, ale czy nie mam prawa napisac tego co czuje, gdy 24-letni zawodnik którego kariere śledziłem od kilku sezonów kończy swój żywot na ścianie dzwiękochłonnej, jadąc realizowac własne marzenia, zarabiać na chleb? Podobnie było z Foe, bo ten mecz widziałem i nie mogłem zrozumiec jak mozna dopuścić przy tylu badaniach, przy takich budżetach, aby ktokolwiek zmarł na boisku na tym poziomie sportowym. Podobnie było z moim dziadkiem, kiedy jako gówniarz, który nie do końca rozumiał co to śmierć, na wiadomość o jego zgonie zareagowałem wymiotami. Wyjasnisz mi to? Skrytykujesz mnie? Sam nie wiem dlaczego tak zareagowałem, bo byłem wtedy szczyl, który nie (mógł mieć) miał wielkiego kontaktu emocjalnego ze swoim przodkiem. Racja jest jak dupa, każdy ma swoją i od tego jest forum, aby mógł się podzielić. Ty możesz oceniać, ale ocena a krytyka to dwie odmienne kwestie.

Z tego wszystkiego zapomniałem o najważniejszym. Jakim cudem w czasch, gdy wklejamy newsy o sumach rzedu 30-40 milionów za piłkarza dochodzi do takich sytuacji? Czemu FIFA wprowadza bzdurne przepisy o koszulkach, czy religii a nie zajmie się zaostrzaniem przepisów medycznych. Oczywiscie nie da się wszyskiego wykryć, ale dla mnie jako dla humanisty sukcesem będzie uratowanie jednego zycia ludzkiego. Juz nawet nie chce poruszać kwestii umożliwiającego sędziom korzystania zapisu video, bo to juz inny temat.

Wróć do „Hiszpania”