Antonio Puerta nie żyje

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 29 sie 2007, 15:45

Franz swiadomie przyjal na siebie krytyke bo na pewno wiedzial co go spotka gdy zaczynal pisac to co napisal :P

Wracajac do meritum.Zgadzam sie z tym co chcial nam ogolnie przekazac.Mysle ze wiekszosc tutaj wie jakie mam poglady na takie plakanie lezenie krzyzem w miejscach gdzie mial miejsce zgon zamawianie mszy i biale marsze.Szczegolnie jezeli sprawa tyczy sie osob medialnych a jeszcze lepiej jakis wypadkow z pielgrzymami w ktorych nawet ofiary sa anonimowe.

Smierc Puerty sama w sobie mnie nie zszokowala.Zdumialo mnie ze umarl mlody pilkarz jednego z lepszych klubow.Takie rzeczy nie powinny miec w profesjonalnej pilce miejsca.Bo jezeli nie potrafiono zapobiec jego smierci to kto bedzie nastepny?I kiedy?

Nie chcialbym zeby takie cos zdarzylo sie w Milanie.A tak to bardziej zmartwiloby mnie odwolanie Superpucharu niz smierc Antonio.
Wiem jestem bez serca.
Nie smucilem sie po Karolu.Nie smucilem sie po zadnych tsunami czy francuskich koziolkach polskich autokarow.Nie smuce sie takze po Puercie chociaz szkoda chlopaka.

Bo po co sie smucic?Jezeli naprawde wszystkich nas stworzyl Bog to Puerta prawdopodobnie wrocil juz do meritum.Jezeli nie stworzyl to i tak Antonio do meritum wrocil.

Wróć do „Hiszpania”