Śmierć w mediach i jej postrzeganie w ogóle jest czasami śmieszna. Osobiście nie podoba mi się to że gdy zginie jakiś górnik dowiemy się o tym w każdych wiadomościach, zobaczymy płaczącą żonę razem z dwójką dzieci i hasło " kto nas teraz utrzymie ". Jeżeli auto potrąci elektryka który utrzymywał 4 dzieci kto o tym wspomni ? Nikt, tylko w mieście odbije się echo.
Wracając do zmarłego piłkarza to rozumiem, czarna opaska bo wypada, szacunek ale nic więcej bo po co ? Nie mam zamiaru się rozpamiętywać, co innego gdyby był to piłkarz Milanu ale nie jest, mało o nim wiedziałem i szczerze nie przejmuje się tym w ogóle. Oczywiście każdy ma prawo robić co chce ale czasami warto zadać pytanie " po co ".
Jak już napisałem wcześniej, zdenerwowałbym się gdyby mi piątkowy mecz odwołali.



