No i tak samo jest u nas w stosunku do Niemców czy Rosjan. Na dodatek takie kwestie jak niemiecki rewizjonim (mam tu na myśli głównie roszczenia ziomkostwa) podsycają takie postrzeganie nawet mocniej. Nie dziwię się np. ludziom, którzy stracili swoich bliskich w czasie wojny lub mieszkają w majątkach poniemieckich, że Niemców nie kochają. Co do Rosjan, to mam wrażenie, że nie przepadamy głównie za ich rządzącymi, bo przecież sam naród jest nam bliski pod pewnymi względami (jak choćby chęć do wypitki
Co do stereotypów w ogólności, to ludzie jako tacy lubią nimi operować i nikt i nic tego nie zmieni. Taka po prostu nasza natura


