Jeszcze rok czy nawet dwa lata temu nie chciałbym trafić na Lyon, ale teraz wydaje się, że to już inna drużyna. Pozyskani piłkarze nie równoważą pod względem klasy sportowej tych, którzy odeszli. Nie mniej jednak coś z tego silnego Lyonu musiało pozostać i powinni wyjść z grupy. Zupełnie nie wiem czego się spodziewać po VFB. Klimaty niemieckie (może poza Bayernem) to dla mnie terra incognita. Rangersi są chyba najsilniejsi od lat (a przynajmniej uważam, że są silniejsi od Celticu) i mecze w Szkocji mogą być ciekawe. Oczywiście są słabsi od Barcelony czy Lyonu, ale punktów za darmo nie oddadzą. Można być pewnym, że zwycięstwo z nimi będzie sobie trzeba wybiegać.
Przypuszczam (a może taką mam nadzieję?), że TVP na otwarcie LM poczęstuje nas spotkaniem Barcelony z Lyonem na Camp Nou.


