Superpuchar Europy

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Post autor: McSuchy » 31 sie 2007, 23:49

Tak więc pierwszy w tym sezonie (i mam ogromną nadzieję że nie ostatni :] ) puchar wędruje do Mediolanu. Każdy kibic Milanu powinien być zadowolony z gry swojego zespołu, zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie a już w drugiej połowie zdominowaliśmy mecz. Trochę trwało zanim złapaliśmy odpowiedni rytm, ale kiedy po przerwie zaczęliśmy grać szybciej, bardziej kombinacyjnie i co najważniejsze dokładniej już wiedziałem że będzie dobrze.
Największe brawa należą się bezspornie Pirlo, naprawdę to co dziś zaprezentował mogę śmiało nazwać geniuszem- niesamowity przegląd pola, dokładność i precyzja. Jeżeli utrzyma taką formę w dalszej części sezonu (a jestem przekonany że tak będzie) to naprawdę bardzo ciężko będzie komukolwiek nas zatrzymać. Z resztą dzisiejszy jego występ potwierdza moją opinię że gra Milanu w największym stopniu zależy właśnie od niego, to przez niego przechodzi większość piłek, to on rozdziela je z zegarmistrzowską precyzją. Bardzo dobry mecz naszej formacji obronnej- Nesta rewelacja czyścił wszystko, był zawsze tam gdzie potrzeba; Kaladze również pewnie i dokładnie; Oddo jak zawsze czyli dobrze w obronnie i aktywnie na skrzydłach, może zdarzały mu się niedokładności ale jednak występ na znaczny plus; wreszcie Jankulowski niby mało widoczny z przodu ale trafienie fantastyczne. Jeśli chodzi o pomoc to zarówno Ambrosini jak i Gattuso zanotowali dobre spotkanie, agresywni w odbiorze, a sam Rhino popisał się świetnym dograniem przy pierwszej bramce (oczywiście wcześniej piłkę zagrał mu Pirlo :] ) Kaka widać że jeszcze nie jest w najwyższej formie (co z resztą widać było w ostatnim spotkaniu ligowym) ale mimo tego wywalczony karny i strzelony gol- ot nawet nie będąc w najlepszej dyspozycji poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Seedorf dobry mecz, wreszcie miewał znacznie mniej niepotrzebnych dryblingów niż w poprzednich meczach rossonerich, a kilka jego zagrań zasługuje na wyróżnienie. Wreszcie nas napastnik niezastąpiony Pippo, jak zawsze przewracał się, próbował wymusić faule, był łapany na spalony ale jak przyszło co do czego to był tam gdzie być powinien- jak zawsze. Ten typ tak ma 8) Niestety znacznie słabszy niż w poprzednich meczach występ Didy, jego niepewność na przedpolu sprawiała że przy każdym dośrodkowaniu serce podchodziło mi do gardła. Będzie musiał znacznie poprawić się w następnych spotkaniach. Miło było zobaczyć w trykocie Milanu nasz nowy nabytek Emersona, ale za krótko grał aby należycie ocenić jego występ, podobnie jak Brocchi i Gila.

Jeśli chodzi o Sevillę to rozegrali dobry mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie. Nie podoba mi się stwierdzenie że w drugiej przestała grać- jest takie stare przysłowie że gra się tak jak przeciwnik pozwala, a w drugiej odsłonie nie pozwalaliśmy im na zbyt wiele Na wyróżnienie w przekroju całego spotkania na pewno zasłużył Poulsen, na słowa krytyki zaś Alves który o ile w ataku grał nieźle to w defensywie zupełnie się nie popisał.
Pokazali jednak że są bardzo dobry zespołem i przyszłość rysuje się dla nich naprawdę obiecująca, kto wie czy nie będą czarnym koniem LM.

Podsumowując mój przedługi wywód początek sezonu zaczął się dla nas najlepiej jak mógł. Widać że drużyna już na starcie rozgrywek złapała dobrą formę którą mam nadzieję utrzyma przynajmniej aż do Klubowych Mistrzostw Świata.
arek_ahig napisał:
Mimo wszystko najsłabszym aktorem widowiska był pan Konrad Plautz. Niepodyktowane dwa, ewidentne karne dla Sewilli
arek_ahig napisał:
Niepodyktowane karne przy stanie 1-0 dla Sewilli i 2-1 dla Milanu mogły wypaczyć wynik tego meczu.
Ewidentne karne? :shock: Ja rozumiem że z jakimiś decyzjami arbitra możesz się nie zgadzać, ale mówienie o ewidentnych karnych to chyba gruba przesada. Możesz mi przypomnieć o jakie sytuacje chodzi?? Gdyż choć staram sobie przypomnieć to nie potrafię skojarzyć o których zagraniach obrońców mówisz.

Edit: Wybacz nie doczytałem że chodzi ci o zagrania ręką w polu karnym. Wciąż jednak uważam że mówienie o ewidentnych karnych w tym momencie to przesada, a już zwalanie winy za porażkę Sevilli na sędziego jak dla mnie jest śmieszne.
Ostatnio zmieniony 31 sie 2007, 23:54 przez McSuchy, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Puchary Europejskie”