Największe brawa należą się bezspornie Pirlo, naprawdę to co dziś zaprezentował mogę śmiało nazwać geniuszem- niesamowity przegląd pola, dokładność i precyzja. Jeżeli utrzyma taką formę w dalszej części sezonu (a jestem przekonany że tak będzie) to naprawdę bardzo ciężko będzie komukolwiek nas zatrzymać. Z resztą dzisiejszy jego występ potwierdza moją opinię że gra Milanu w największym stopniu zależy właśnie od niego, to przez niego przechodzi większość piłek, to on rozdziela je z zegarmistrzowską precyzją. Bardzo dobry mecz naszej formacji obronnej- Nesta rewelacja czyścił wszystko, był zawsze tam gdzie potrzeba; Kaladze również pewnie i dokładnie; Oddo jak zawsze czyli dobrze w obronnie i aktywnie na skrzydłach, może zdarzały mu się niedokładności ale jednak występ na znaczny plus; wreszcie Jankulowski niby mało widoczny z przodu ale trafienie fantastyczne. Jeśli chodzi o pomoc to zarówno Ambrosini jak i Gattuso zanotowali dobre spotkanie, agresywni w odbiorze, a sam Rhino popisał się świetnym dograniem przy pierwszej bramce (oczywiście wcześniej piłkę zagrał mu Pirlo
Jeśli chodzi o Sevillę to rozegrali dobry mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie. Nie podoba mi się stwierdzenie że w drugiej przestała grać- jest takie stare przysłowie że gra się tak jak przeciwnik pozwala, a w drugiej odsłonie nie pozwalaliśmy im na zbyt wiele Na wyróżnienie w przekroju całego spotkania na pewno zasłużył Poulsen, na słowa krytyki zaś Alves który o ile w ataku grał nieźle to w defensywie zupełnie się nie popisał.
Pokazali jednak że są bardzo dobry zespołem i przyszłość rysuje się dla nich naprawdę obiecująca, kto wie czy nie będą czarnym koniem LM.
Podsumowując mój przedługi wywód początek sezonu zaczął się dla nas najlepiej jak mógł. Widać że drużyna już na starcie rozgrywek złapała dobrą formę którą mam nadzieję utrzyma przynajmniej aż do Klubowych Mistrzostw Świata.
arek_ahig napisał:
Mimo wszystko najsłabszym aktorem widowiska był pan Konrad Plautz. Niepodyktowane dwa, ewidentne karne dla Sewilli
Ewidentne karne?arek_ahig napisał:
Niepodyktowane karne przy stanie 1-0 dla Sewilli i 2-1 dla Milanu mogły wypaczyć wynik tego meczu.
Edit: Wybacz nie doczytałem że chodzi ci o zagrania ręką w polu karnym. Wciąż jednak uważam że mówienie o ewidentnych karnych w tym momencie to przesada, a już zwalanie winy za porażkę Sevilli na sędziego jak dla mnie jest śmieszne.



